Polskie uzdrowiska zachwycają różnorodnością. Łączą w sobie lecznicze źródła, korzystny mikroklimat, architekturę dawnych epok i atmosferę, w której łatwo zapomnieć o codziennym pośpiechu. Jest ich aż 47, a każde ma własny, niepowtarzalny charakter i wiernych miłośników. Dlatego poprosiliśmy Was o pomoc w wyborze tych najpiękniejszych. Tak powstał pierwszy Ranking Polskich Uzdrowisk Magazynu Travelist – zestawienie 10 kurortów, na które oddaliście tysiące głosów. Oto one!
TOP 10 uzdrowisk w Polsce
- Busko-Zdrój (13,58%% głosów)
- Muszyna (10,92% głosów)
- Krynica-Zdrój (8,83% głosów)
- Kołobrzeg (7,29% głosów)
- Świnoujście (6,49% głosów)
- Nałęczów (6,15% głosów)
- Polanica-Zdrój (6,08% głosów)
- Szczawnica (5,08% głosów)
- Szczawno-Zdrój (4,52% głosów)
- Kudowa-Zdrój (4,23% głosów)
Bolą plecy, strzyka w biodrze
Michał K., laureat konkursu towarzyszącego rankingowi
Jakbym chciał się poczuć dobrze!
Boli noga, bolą ręce
Nie ma końca tej udręce
Prosi żona, prosi matka
Prosi sąsiad i sąsiadka
Prosi nawet ksiądz w spowiedzi
„Sanatorium byś odwiedził”
Jak to zrobić? Gdzie zapisy? Czy prywatnie, czy z polisy?
Gdzie zadzwonić? Może list?
Żona mówi „Travelist”
Z „Travelistem” już nie zginę
Po miesiącu w borowinie
Będę moczył swoje nóżki
Ja i piękne kuracjuszki.
Busko-Zdrój (13,58% głosów) – najwięcej słońca i najsłynniejsze wody siarczkowe w Polsce
Podobno słońce świeci tu przez 1600 godzin w roku – to absolutny rekord wśród polskich uzdrowisk. Średnia roczna temperatura również jest najwyższa, co zawdzięcza się położeniu w osłoniętej niecce pomiędzy Górami Świętokrzyskimi a Jurą Krakowsko Częstochowską. Ten łagodny mikroklimat od XIX wieku uznawany jest za sprzyjający rekonwalescencji i wciąż stanowi jeden z najważniejszych powodów, dla których Busko-Zdrój przyciąga co roku tysiące kuracjuszy. W połączeniu z ciszą, spokojem i atmosferą niewielkiego kurortu daje idealne warunki do odpoczynku i regeneracji sił.
Jednak nie tylko klimat wyróżnia to miejsce. Równie istotne są unikalne w skali Europy złoża wód siarczkowych – prawdziwy znak firmowy Buska. Stosowane w leczniczych kąpielach i kuracjach pitnych działają przeciwzapalnie, odtruwająco i regeneracyjnie, a dodatkowo obniżają poziom cholesterolu i cukru we krwi oraz łagodzą dolegliwości reumatyczne. Od lat wykorzystuje się je w terapii chorób układu krążenia, schorzeń reumatologicznych, ortopedyczno urazowych, problemów trawiennych czy otyłości. Współczesne sanatoria łączą tradycyjne zabiegi z nowoczesnymi metodami rehabilitacji, takimi jak fizjoterapia czy krioterapia, co czyni ofertę uzdrowiska wyjątkowo kompleksową.
O urodzie uzdrowiska świadczą nie tylko jego źródła, ale i atrakcje Buska-Zdroju, które zachwycają architekturą oraz atmosferą. Spacer po urokliwym Parku Zdrojowym to obowiązkowy punkt wizyty. Park z alejkami, starodrzewem i muszlą koncertową jest zielonym sercem miasta, a w jego otoczeniu wznoszą się najważniejsze obiekty uzdrowiskowe. Szczególne miejsce zajmuje reprezentacyjny budynek dawnych Łazienek, dzieło Marconiego. Oddane do użytku w 1836 roku, inspirowane architekturą starożytnego Rzymu, do dziś zachwycają monumentalną bryłą i eleganckimi wnętrzami, w których odbywają się koncerty i wydarzenia kulturalne.
Warto odwiedzić kościół świętego Leonarda, a także kościół Niepokalanego Poczęcia NMP z przełomu XVIII i XIX wieku. Sezon letni urozmaicają prestiżowe festiwale muzyczne, takie jak Festiwal imienia Krystyny Jamroz, który od lat przyciągają melomanów z całej Polski. A gdy przyjdzie ochota na kontakt z naturą, wystarczy wybrać się w okolice. Malownicze Ponidzie kusi sielskimi krajobrazami, łąkami i lessowymi wąwozami, idealnymi do pieszych i rowerowych wędrówek.
Muszyna (10,92% głosów) – ogrody zmysłów, biblijne inspiracje i tajemnicza mofeta
Spektakularne widoki, urokliwe uzdrowiska i tajemnicza „wyrwa w ziemi” – Beskid Sądecki zawsze miał mocne argumenty, by tu zajrzeć. Dziś ma jednak asa w rękawie, który czyni go jeszcze bardziej wyjątkowym. Muszyna znalazła się na podium najchętniej odwiedzanych polskich kurortów, zajmując drugie miejsce tuż za Buskiem-Zdrojem. To dowód, że niepozorne miasteczko nad Popradem stało się pełnoprawnym graczem w świecie uzdrowisk i magnesem dla tych, którzy szukają wypoczynku w rytmie slow.
Od ponad wieku słynie z wód mineralnych, które wykorzystuje się w kuracjach pitnych i kąpielach. Szczawy alkaliczno-węglanowe i magnezowe wspierają terapię chorób krążenia, układu oddechowego i reumatycznych. W pijalniach można spróbować takich wód jak Antoni, Józef czy Milusia, a w sanatoriach korzystać z zabiegów opartych na ich leczniczych właściwościach. To właśnie one sprawiły, że Muszyna już na początku XX wieku uzyskała status uzdrowiska.
Sercem współczesnej Muszyny pozostaje Park Zdrojowy Zapopradzie. Znajdują się tam Ogrody Sensoryczne, zaprojektowane tak, aby angażować wszystkie zmysły i sprzyjać relaksowi. Kilka kroków dalej czekają Ogrody Biblijne, które w obrazowy sposób przybliżają historie i symbole Starego oraz Nowego Testamentu. Oba miejsca są dostępne przez cały rok i nadają Muszynie charakter kurortu, który łączy przyrodę z kulturą i refleksją.
Na turystów czeka tu także niezwykła atrakcja geologiczna. W pobliskim Złockiem, na granicy z Jastrzębikiem, znajduje się jedna z największych w Polsce i Europie mofet. To miejsce od wieków budziło respekt. Łemkowie wierzyli, że bulgocząca ziemia to oddech piekła. Giną tu owady i ptaki, bo gęsta warstwa dwutlenku węgla nie pozwala im oddychać. W dzień i w nocy słychać dziwne bulgotanie, a tafla wody sprawia wrażenie, jakby nieustannie się gotowała, choć w rzeczywistości jest lodowata, jak na górski strumień przystało. Widok pękających bąbelków gazu robi ogromne wrażenie, szczególnie w miejscu zwanym Dychawką, gdzie dwutlenek węgla wydobywa się z sykiem bezpośrednio z suchego gruntu. Stężenie gazu dochodzi tu nawet do 95 procent, dlatego w bezpośrednim sąsiedztwie nie jest w stanie przeżyć żaden organizm. To fascynujący spektakl natury, ale i przypomnienie, by zachować bezpieczną odległość.
Gmina, położona częściowo w granicach Popradzkiego Parku Krajobrazowego, oferuje liczne szlaki spacerowe i rowerowe, które pozwalają zobaczyć tę niezwykłą atrakcję w szerszym kontekście górskich pejzaży. Dzięki takim miejscom Muszyna ma dziś status jednego z najbardziej wyjątkowych kurortów w Polsce.
Krynica-Zdrój (8,83% głosów) – perła polskich uzdrowisk i ukochane miasto Kiepury
Choć w Polsce znajdziemy 47 miejscowości o statusie uzdrowiska – perła wśród nich jest tylko jedna. Tak właśnie określa się położone w sercu Beskidu Sądeckiego miasteczko, które oferuje gościom wszystko to, co szykowny górski kurort może mieć najlepszego. Od pięknego położenia, korzystnego mikroklimatu i znanych od co najmniej 200 lat walorów zdrowotnych, poprzez oryginalną architekturę, ciekawe muzea i bogatą ofertę kulturalną, aż po doskonałe warunki narciarskie. Nic zatem dziwnego, że w celu poprawy samopoczucia zjeżdżali tu najwybitniejsi artyści i mężowie stanu. Na liście kuracjuszy znajdziemy m.in. Józefa Piłsudskiego, Henryka Sienkiewicza, Jana Matejkę, Władysława Reymonta czy Jana Kiepurę, który pokochał krynicką atmosferę i wybudował tu willę za 3 mln dolarów.
Dziś również Krynica-Zdrój i jej atrakcje cieszą się ogromną popularnością, a w polskich górach pod względem liczby odwiedzających przegrywa tylko z Zakopanem. W mieście działa kilka sanatoriów i ośrodków lecznictwa uzdrowiskowego. Leczy się w nich przede wszystkim choroby układu trawiennego i moczowego, choroby krwi i układu krwiotwórczego oraz zaburzenia przemiany materii. Głównym naturalnym surowcem leczniczym są tu – bodaj najsłynniejsza w kraju – wody mineralne. Nie sposób być w Krynicy i nie wypić szklaneczki „Jana” czy „Józefa”. Na najodważniejszych czeka zaś legendarny „Zuber”… Co prawda nie pachnie najprzyjemniej, ale podobno skutecznie działa na dolegliwości związane z nadużyciem alkoholu poprzedniego wieczoru…
Serce kurortu bije w Pijalni Głównej. Charakterystyczny modernistyczny gmach ze szkła i betonu od końca lat sześćdziesiątych XX wieku stał się symbolem Krynicy. To tutaj spotykają się kuracjusze i turyści, by spróbować mineralnych wód, a także wziąć udział w koncertach i wydarzeniach kulturalnych. Trasa spacerowa po centrum prowadzi przez reprezentacyjny deptak, eleganckie wille i pensjonaty pamiętające czasy galicyjskiej świetności. Warto zajrzeć również do Muzeum Nikifora, miejsca, które przybliża twórczość jednego z najbardziej niezwykłych artystów prymitywistów w Europie, nierozerwalnie związanego z Krynicą.
Kultura odgrywa w uzdrowisku ogromną rolę także dziś. Latem Krynica rozbrzmiewa muzyką podczas Festiwalu im. Jana Kiepury, który od dekad przyciąga gwiazdy opery i operetki oraz melomanów z całego świata. Zimą natomiast miasto zamienia się w centrum sportów górskich. Kolej gondolowa na Jaworzynę Krynicką wywozi narciarzy na trasy uchodzące za jedne z najlepszych w polskich Beskidach. Latem szczyt staje się celem wędrówek i rowerowych wycieczek, oferując rozległe panoramy gór.
Kołobrzeg (7,29% głosów) – solanka, borowina i piękne plaże
Mówi się, że wystarczy zanurzyć łokcie i stopy w kołobrzeskiej solance, by natychmiast rozprawić się z przeziębieniem. Ta mająca aż 7 promili zasolenia woda tak doskonale konserwuje, że według lokalnych opowieści nadawałaby się nawet do wekowania ogórków. Prawda czy nie – jedno jest pewne: solanka od wieków jest największym skarbem Kołobrzegu i podstawą jego uzdrowiskowej sławy. To właśnie ona zasila tutejsze sanatoria i ośrodki, w których wykonuje się ponad 30 rodzajów zabiegów: od kąpieli perełkowych i hydromasaży, przez inhalacje, aż po nowoczesne terapie fizykalne. Woda ze źródła „Emilia” trafia zarówno do wanien, jak i do pijalni, a jej właściwości wspierają leczenie chorób krążenia, schorzeń oddechowych czy problemów dermatologicznych.
Drugim naturalnym bogactwem nadmorskiego kurortu jest borowina. Złoża torfu leczniczego, wykorzystywane tu już w XIX wieku. Dziś borowinowe kąpiele i okłady są jednym z najważniejszych elementów terapii. W obiektach sanatoryjnych, rozsianych głównie we wschodniej, zielonej części miasta, leczy się m.in. dolegliwości reumatyczne, choroby układu oddechowego, kardiologiczne i skórne. To sprawia, że Kołobrzeg jest jednym z niewielu miejsc w Polsce, gdzie profesjonalna opieka medyczna tak naturalnie łączy się z wypoczynkiem na plaży. Dodajmy, że jednej z tych najpiękniejszych na całym wybrzeżu – szerokiej, piaszczystej i tętniącej życiem w rytmie morskich fal.
Ale Kołobrzeg od dawna udowadnia, że jest czymś więcej niż tylko miejscem na kurację. Oficjalne hasło promocyjne miasta – Re:generacja – świetnie oddaje jego charakter. Bo tu zdrowie spotyka się z kulturą i wakacyjnym klimatem. Po porannych zabiegach można przespacerować się promenadą, która prowadzi wprost na słynne molo. Obok wznosi się latarnia morska, udostępniona zwiedzającym, z której rozciąga się widok na morze i port. W centrum miasta czekają zabytki, w tym gotycka bazylika Wniebowzięcia NMP.
Kołobrzeg to również miasto wydarzeń. Latem pulsuje koncertami i festiwalami: od kameralnych występów w Parku Zdrojowym po imprezy muzyczne, które przyciągają tłumy. Zimą zachwyca ciszą pustej plaży i kojącym szumem fal, idealnym tłem do regeneracji ciała i ducha. Dla tych, którzy szukają bliskości natury, Ekopark Wschodni przygotował sieć drewnianych kładek i punktów widokowych, z których można obserwować dzikie ptaki.
Uzdrowiskowe tradycje grodu nad Parsętą sięgają XIX wieku i od tego czasu przyciągają kuracjuszy z Polski i zagranicy. Dziś Kołobrzeg i jego atrakcje stanowią pełnoprawny kurort, w którym zdrowie, relaks i wakacyjna atmosfera łączą się w jedną, niepowtarzalną całość.
Świnoujście (6,49% głosów) – miasto 44 wysp i jedna z najszerszych plaż nad Bałtykiem
Już przed II wojną światową do Świnoujścia przyjeżdżali kuracjusze z Berlina i Hamburga, a cesarz Wilhelm II spędzał czas w pobliskim Heringsdorfie. Miasto od dawna uchodzi zarówno za popularny kurort nad Bałtykiem, jak i cenione uzdrowisko. Tutejszy mikroklimat sprzyja regeneracji i rekonwalescencji, a powietrze przesycone jodem i solą morską korzystnie wpływa na układ oddechowy i wzmacnia odporność. Dziś Świnoujście chętnie odwiedzają również goście ze Skandynawii i Europy Zachodniej.
O uzdrowiskowym charakterze świadczy nie tylko klimat, lecz także bogata infrastruktura. Kuracjusze korzystają z pijalni wód Rusałka przy promenadzie, odwiedzają tężnie solankowe przy wejściu od ulicy Małachowskiego i spacerują po zabytkowym Parku Zdrojowym. Kompleks, zaprojektowany jeszcze w XVIII wieku, pełni funkcję zielonego serca miasta i do dziś pozostaje jednym z najważniejszych miejsc wypoczynku.
Wyjątkowość Świnoujścia podkreśla jego położenie. To jedyne polskie miasto rozlokowane na archipelagu czterdziestu czterech wysp (a tak naprawdę jest ich nawet więcej). Zamieszkane są trzy z nich: Uznam z plażą i promenadą, Wolin z dworcem i zapleczem portowym oraz zielony Karsibór, uchodzący za raj dla ornitologów. Między wyspami kursują promy, które stały się nieodłącznym elementem codzienności i atrakcją turystyczną.
Plaża w Świnoujściu należy do najszerszych nad Bałtykiem i regularnie zdobywa wyróżnienia Błękitnej Flagi i 1. miejsce na podium Rankingu Najlepszych Plaż w naszym kraju. Jej symbolem jest Stawa Młyny. Biały wiatrak na końcu falochronu, jeden z najbardziej rozpoznawalnych punktów polskiego wybrzeża. Warto też zobaczyć pruskie forty, takie jak Fort Gerharda czy Fort Anioła, oraz wejść na taras widokowy ceglanej latarni morskiej. Licząca 68 metrów wysokości budowla należy do najwyższych w Europie i oferuje panoramę portu, morza i wyspy Wolin.
Świnoujście to również miasto zieleni. Znaczną część jego powierzchni zajmują tereny naturalne: fragmenty Wolińskiego Parku Narodowego, rezerwaty przyrody i rozlewiska Świny. Na Karsiborskiej Kępie można obserwować rzadkie gatunki ptaków, a rezerwat Karsiborskie Paprocie zachwyca bujną roślinnością. Najlepiej odkrywać te miejsca na rowerze lub podczas spływu kajakowego.
Uzdrowiskowa tradycja, wyjątkowy układ wysp, szeroka plaża i bogate dziedzictwo historyczne sprawiają, że Świnoujście oferuje coś więcej niż tylko kąpiele w jodzie i morskiej bryzie. To miasto, w którym zdrowie, natura i kultura tworzą harmonijną całość.
Nałęczów (6,15% głosów) – romantyczne uzdrowisko serca i artystycznej bohemy
Mówi się, że to najbardziej romantyczne z polskich uzdrowisk. Nikogo zatem nie powinno dziwić, że leczy się tu niemal wyłącznie dolegliwości sercowe – od nadciśnienia tętniczego po nerwice. Unikalny mikroklimat charakteryzujący się wysoką jonizacją powietrza samoczynnie obniża ciśnienie krwi. Spokojna atmosfera, liczne atrakcje Nałęczowa oraz wyjątkowo malownicza, pełna lasów i wąwozów okolica skutecznie łagodzą stres i doskonale wpływają na samopoczucie. Oczywiście w Nałęczowie nie brak również leczniczych wód mineralnych. Nie zapominajmy, że to właśnie stąd pochodzą „Nałęczowianka” i „Cisowianka”.
A jeśli ktoś lubi łączyć dobroczynne działanie minerałów z odrobiną aktywności, z pewnością ucieszy go nowoczesny kompleks wodny Atrium. To prawdziwe serce współczesnego Nałęczowa. Basen z wodą mineralną, bicze wodne, jacuzzi, sauny, a także grota solna, w której powietrze przesycone mikroelementami działa jak naturalna inhalacja. Wizyta w tutejszych jaskiniach solnych to jeden z najchętniej wybieranych zabiegów, bo jednocześnie odpręża i wzmacnia organizm.
Po kąpielach i zabiegach warto zajrzeć do XVIII-wiecznego Parku Zdrojowego. Pałac Małachowskich, pijalnia wód i palmiarnia otoczone są alejkami wysadzanymi egzotycznymi drzewami, które nadają miejscu niemal południowego charakteru. W parku wyróżniają się także zabytkowe wille. Willa Pod Górami zachwyca drewnianą snycerką w stylu zakopiańskim, Willa Różana przyciąga bogatą secesyjną dekoracją, a Willa Bolko nawiązuje do alpejskich domów szwajcarskich. To właśnie w nich bywali i tworzyli m.in. Henryk Sienkiewicz, Stefan Żeromski, Zofia Nałkowska i Bolesław Prus. Literacki duch unosi się tu do dziś. W Chacie Żeromskiego czy muzeum Prusa można dosłownie poczuć klimat dawnych spotkań artystycznej bohemy.
Okolica zachęca do aktywności. Malownicze wąwozy lessowe świetnie nadają się na spacery i rowerowe przejażdżki, a pobliskie winnice i gospodarstwa agroturystyczne pozwalają odkrywać smaki regionu. Pobyt można zwieńczyć wizytą w Pijalni Czekolady Wedla – słodkim punkcie, który od lat stanowi jedną z wizytówek miasteczka.
Polanica-Zdrój (6,08% głosów) – „Wielka Pieniawa”, Kolorowa Fontanna i góry na wyciągnięcie ręki
Ponoć wystarczy usiąść przy Kolorowej Fontannie w sercu Polanicy i posłuchać szumu wody, by stres od razu ustąpił. Miasteczko znane jest z wyjątkowo łagodnego klimatu i wód mineralnych, które od ponad wieku stanowią jego największy skarb. Najsłynniejsza z nich, „Wielka Pieniawa”, wydobywana z głębokości ponad 30 metrów, wspiera serce i układ trawienny, a przy tym odświeża jak najlepsza lemoniada. To właśnie dzięki niej Polanica wyrosła na jeden z najbardziej rozpoznawalnych kurortów Kotliny Kłodzkiej.
13-hektarowy Park Zdrojowy to centralny punkt na mapie Polanicy i jeden z jej największych atrakcji. Alejki wśród rododendronów i magnolii prowadzą do pijalni wód oraz historycznego sanatorium „Wielka Pieniawa”. To tutaj w letnie wieczory odbywają się widowiskowe pokazy świetlno-muzyczne przy Kolorowej Fontannie, a w innej części parku można po prostu odpocząć w cieniu starych drzew.
Polanica od zawsze łączy leczniczy charakter z kulturalnym życiem. W Teatrze Zdrojowym im. Mieczysławy Ćwiklińskiej odbywają się koncerty i przedstawienia, a deptak nad Bystrzycą Dusznicką przyciąga kawiarniami i galeriami. Warto też zajrzeć do kościoła Wniebowzięcia NMP.
Rodziny chętnie wybierają letni tor saneczkowy „Góralka”, a miłośnicy aktywnego wypoczynku wyruszają na szlaki w Góry Stołowe, prowadzące m.in. na Szczeliniec Wielki i do Błędnych Skał. Bliskość tych niezwykłych form skalnych sprawia, że kuracja w Polanicy naturalnie łączy się z przygodą.
Kurort zachwyca również architekturą. Elegancka Willa Polanica i secesyjne pensjonaty przypominają o dawnej świetności uzdrowiska, a nowoczesne hotele spa dodają mu współczesnego blasku.
Szczawnica (5,08% głosów) – kraina mineralnych źródeł i spływu Dunajcem
Józefina, Stefan, Jan i Magdalena zwykle urzędują w centrum, Szymona można spotkać przy promenadzie nad Grajcarkiem, a Wanda ukryła się w Parku Dolnym – podczas pobytu w Szczawnicy koniecznie trzeba poznać całe towarzystwo. To nic innego jak nazwy wód mineralnych, które od ponad 200 lat ściągają kuracjuszy do urokliwego kurortu wciśniętego między Pieniny a Beskid Sądecki. Wodne kuracje pomagają leczyć dolegliwości układu pokarmowego i moczowego, a leczniczy mikroklimat korzystnie wpływa na schorzenia dróg oddechowych.
Z kolei liczne ciekawe i niezbyt wymagające szlaki turystyczne pozwolą zadbać o dobrą kondycję całego ciała. Przy okazji zapewnią też niezapomniane wrażenia. To właśnie największy atut tego miejsca, decydujący o wyjątkowej pozycji Szczawnicy na mapie polskich uzdrowisk. Żaden inny kurort w naszych górach nie umożliwia równie atrakcyjnego połączenia troski o zdrowie z aktywną turystyką. Kto choć raz spoglądał ze szczytu Sokolicy w dół na przełom Dunajca, doskonale wie, o czym mowa. A po powrocie do miasta nic lepiej nie ugasi pragnienia niż szklaneczka „Szymona” albo „Wandy”.
Spacer szlakiem atrakcji Szczawnicy najlepiej zacząć w Parku Zdrojowym, którego historia sięga XIX wieku. To tu mieści się pijalnia wód mineralnych w zabytkowym „Domu nad zdrojami”, a wokół stoją stylowe wille i pensjonaty pamiętające czasy, gdy do kurortu zjeżdżali goście z całej Galicji. O uzdrowiskowej tradycji przypomina także Muzeum Uzdrowiska, gdzie można zobaczyć fotografie, dokumenty i pamiątki związane z rozwojem miasta jako centrum kuracyjnego.
Kto szuka pięknych widoków, może wjechać kolejką linową na Palenicę. Ze szczytu na wysokości 722 m n.p.m. rozciąga się panorama Pienin i Tatr, a zimą stoki zamieniają się w popularny ośrodek narciarski. Nie sposób pominąć także spływu Dunajcem – jednej z najstarszych i najbardziej znanych atrakcji regionu. Flisacy w tradycyjnych strojach od setek lat przewożą turystów drewnianymi łodziami przez malowniczy przełom, co stanowi niezapomniane połączenie przyrody i lokalnej tradycji.
Miłośnicy pieszych wędrówek chętnie zaglądają do Jaworek, gdzie czeka Wąwóz Homole z charakterystycznymi formacjami skalnymi, oraz do Rezerwatu Biała Woda – doliny pełnej potoków, kaskad i bujnej roślinności.
Szczawno-Zdrój (4,52% głosów) – elegancja Domu Zdrojowego i klimat belle époque
Winston Churchill, Joseph Conrad, cesarz Wilhelm II, Zygmunt Krasiński, Henryk Wieniawski – to zaledwie garstka słynnych osób, które kurowały się przed laty w Szczawnie-Zdroju. Dziś to jedno z najstarszych polskich uzdrowisk (pierwsze wzmianki o leczniczych wodach mineralnych pochodzą z końca XVI w.) kusi piękną architekturą, licznymi parkami, bliskością malowniczych gór oraz bogatą ofertą medyczną i rehabilitacyjną. Spacerując obsadzonym kwiatami deptakiem czy alejkami parkowymi, trudno uwierzyć, że miejscowość sąsiaduje z przemysłowym Wałbrzychem – tutaj panuje zupełnie inny klimat, pełen elegancji i spokoju.
Zabytkowa pijalnia wód mineralnych wraz z drewnianą halą spacerową wciąż wygląda tak, jak w czasach dżentelmenów w cylindrach i dam w krynolinach. To właśnie tu można spróbować wód takich jak „Mieszko” i „Dąbrówka”, cenionych za właściwości wspierające układ pokarmowy, oddechowy i krążenia.
Ogromny, neobarokowy Dom Zdrojowy to jedno z najbardziej okazałych sanatoriów w Polsce. Jego monumentalna bryła była inspiracją dla budowniczych sopockiego Grand Hotelu. Równie imponujący jest otwarty pod koniec XIX wieku Teatr Zdrojowy – z rokokowymi zdobieniami i wyjątkową akustyką, do dziś uważany za jedną z najpiękniejszych scen w kraju.
Do spacerów zachęcają także rozległe tereny zielone, z których najważniejszy jest zabytkowy Park Zdrojowy z alejkami i stawami. Uzupełnia go Park Szwedzki, dzięki czemu Szczawno-Zdrój tworzy spójny, zielony kompleks wypoczynkowy. To doskonałe miejsca zarówno na codzienne przechadzki kuracjuszy, jak i na rodzinne spacery wśród starodrzewu.
Szczawno to również świetna baza wypadowa w Góry Wałbrzyskie. W kilka minut można stąd dojść na szlaki prowadzące m.in. na Chełmiec czy Wołowiec, skąd rozciągają się malownicze panoramy Sudetów. A jeśli ktoś zechce wybrać się dalej, w pobliżu czeka jeden z najwspanialszych zamków w Polsce – monumentalny Książ, dawniej rezydencja rodu Hochbergów.
Kudowa-Zdrój (4,23% głosów) – Kaplica Czaszek, Altanka Miłości i brama do Gór Stołowych
U stóp Gór Stołowych, tam gdzie powietrze pachnie żywicą i świerkiem, a źródła biją w rytmie uzdrowiskowego życia, leży Kudowa Zdrój, perła Kotliny Kłodzkiej. To właśnie tu od XVIII wieku przyjeżdżają kuracjusze, by odzyskać spokój ducha, wzmocnić serce i zanurzyć się w łagodnym mikroklimacie, który sprzyja zdrowiu i wypoczynkowi.
Sercem miasta pozostaje Park Zdrojowy, założony jeszcze w czasach Habsburgów. W cieniu egzotycznych drzew i starych lip słychać szmer fontann, a promenady prowadzą do pijalni wód mineralnych, gdzie od pokoleń podaje się „Śniadeckiego” i „Marchlewskiego”. Zaledwie kilka kroków dalej czeka Altanka Miłości, romantyczny punkt widokowy, z którego można podziwiać panoramę uzdrowiska i pobliskie pasma górskie.
Jednak Kudowa to nie tylko spokój i zieleń. To również miejsce, w którym historia przemawia wyjątkowym głosem. W dzielnicy Czermna znajduje się słynna Kaplica Czaszek. Jej wnętrze, wypełnione tysiącami ludzkich szczątków, skłania do refleksji nad kruchością życia. Tuż obok można zajrzeć na Szlak Ginących Zawodów, gdzie rzemieślnicy pokazują, jak przed wiekami wyrabiano garnki, podkowy i chleb pachnący drewnianym piecem.
Z miasta łatwo wyruszyć w górskie okolice, na Szczeliniec Wielki, do tajemniczych Błędnych Skał czy dalej do czeskiego Adršpachu, gdzie skalne labirynty tworzą jedne z najbardziej malowniczych pejzaży Europy. Kudowa Zdrój to uzdrowisko z duszą, które łączy elegancję dawnego kurortu z przyrodniczym bogactwem i spokojem, jakiego tak często brakuje w codziennym pośpiechu.
Poza TOP 10
Nie wszystkie trafiły do pierwszej dziesiątki, ale to nie znaczy, że są mniej cenione. W głosowaniu nasi czytelnicy oddali na nie tysiące głosów. I tak Sopot (4,11%), Świeradów-Zdrój (3,94%) czy Ustka (3,12%) wciąż znalazły się bardzo wysoko, co tylko potwierdza ich niezmienną popularność. Tuż obok uplasował się Ciechocinek (3,12%), symbol polskiej balneoterapii i miejsce, którego monumentalne tężnie są rozpoznawalne w całym kraju.
W Kotlinie Kłodzkiej swoje miejsce wywalczyły Lądek-Zdrój (2,65%), uznawany za jedno z najstarszych uzdrowisk Europy, i Duszniki-Zdrój (2,07%), kojarzone z muzycznym dziedzictwem Chopina oraz unikatowym Muzeum Papiernictwa. Rabka-Zdrój (2,59%), od pokoleń znana jako „uzdrowisko dzieci świata”, również zdobyła uznanie głosujących.
Wyróżniły się także Dąbki (2,23%), wyjątkowe dzięki położeniu między morzem a jeziorem Bukowo, które tworzy niepowtarzalny mikroklimat. W Beskidach szczególne miejsce zajmuje Ustroń (2,02%), słynący z charakterystycznych sanatoryjnych „piramid”. A na Mazowszu, tuż pod Warszawą, swoją renomę od lat buduje Konstancin-Jeziorna (0,96%), z solankową tężnią i eleganckimi willami ukrytymi wśród sosnowych lasów.
Każde z tych miejsc ma swój własny, niepowtarzalny charakter, a procenty w rankingu pokazują, że polskie uzdrowiska – także te poza TOP 10 – wciąż budzą ogromne emocje i przyciągają coraz nowych miłośników zdrowego wypoczynku.





























