Tatry ze skalnymi graniami i polodowcowymi jeziorami. Pieniński przełom Dunajca. Gorczańskie polany z Tatrami na horyzoncie. A do tego pustynia, wapienne doliny, piaskowcowe labirynty, jeziora wciśnięte między góry… Gdy spojrzeć na Małopolskę od strony przyrody, trudno znaleźć tu jeden dominujący krajobraz. I bardzo dobrze. To region, który można przemierzać pieszo, na rowerze, a nawet tratwą. Można tu zdobywać najwyższe polskie szczyty, ruszyć na łagodniejszy beskidzki grzbiet, objechać Jezioro Czorsztyńskie, zejść do jurajskiej jaskini czy spędzić kilka godzin między skałami Skamieniałego Miasta.  A gdy najbardziej znane miejsca zostaną już odhaczone? Zostają jeszcze pogórza, ciche doliny Beskidu Niskiego, skalne rezerwaty i jeziora ukryte między górami. Oto MałoPOLSKA dla tych, którzy kochają odkrywać świat aktywnie. 

Poznaj atrakcje dla aktywnych w Małopolsce – podsumowanie

  • Ciekawe miejsca w Małopolsce – od Tatr po jurajskie doliny – różnorodne krajobrazy regionu, od wysokich gór po wapienne doliny, jeziora i pogórza.
  • Góry w Małopolsce – co warto zobaczyć i gdzie pojechać? – Tatry, Pieniny, Gorce, Beskidy, Spisz i Orawa oraz najciekawsze kierunki na górskie wycieczki.
  • Jezioro Czorsztyńskie – jedno z najpiękniejszych miejsc w Małopolsce – jezioro między Gorcami i Pieninami, zamki w Niedzicy i Czorsztynie oraz atrakcje nad wodą.
  • Parki i cuda natury Małopolski – Ojców i Ojcowski Park Narodowy – jurajskie skały, Dolina Prądnika, jaskinie i najbardziej charakterystyczne miejsca Ojcowa.
  • Nie tylko góry – ciekawe miejsca i atrakcje przyrodnicze Małopolski – Pustynia Błędowska, Skamieniałe Miasto, Jezioro Rożnowskie i mniej znane pogórza.
  • Wieże widokowe w Małopolsce – gdzie szukać najlepszych panoram? – punkty widokowe w Gorcach, Beskidzie Wyspowym i Sądeckim oraz propozycje łatwiejszych i dłuższych tras.
  • Małopolska aktywnie – szlaki, rowery i Dunajec – trekking, VeloMałopolska, VeloDunajec, Velo Czorsztyn, MTB i spływ przełomem Dunajca.
  • Gdzie się zatrzymać? – najlepsze bazy wypadowe w Zakopanem, Kościelisku, na Paśmie Gubałowskim i nad Jeziorem Czorsztyńskim.
  • Najczęściej zadawane pytania o ciekawe miejsca i góry w Małopolsce – szybkie podpowiedzi dotyczące kierunków, spacerów, mniej znanych atrakcji i najlepszych punktów widokowych.

Ciekawe miejsca w Małopolsce – od Tatr po jurajskie doliny

Na południu województwa jedno pasmo górskie niemal płynnie przechodzi w kolejne. Czekają tu Tatry, Pieniny i Gorce, dalej Beskid Sądecki, Beskid Wyspowy i zachodnia część Beskidu Niskiego. Różnią się nie tylko wysokością czy ukształtowaniem terenu. Każde z nich ma własny krajobraz i charakter szlaków, każde też zaprasza do trochę innego sposobu odkrywania gór.

Na tym różnorodność Małopolski się nie kończy. Na północy rozciąga się wapienna Jura, okolice Tarnowa i Sądecczyzny zajmują łagodniejsze pogórza, a przez południową część regionu prowadzą doliny dużych karpackich rzek. Właśnie takie różne oblicza regionu chcieliśmy pokazać w kolejnej odsłonie kampanii Poznaj Polskę, realizowanej pod patronatem Małopolskiej Organizacji Turystycznej. Wspólnie z MOT wybraliśmy miejsca, które prowadzą od granitowych ścian Tatr i skał Ojcowskiego Parku Narodowego po Jezioro Czorsztyńskie, Rożnowskie i piaszczyste przestrzenie Pustyni Błędowskiej. Niewiele regionów w Polsce pozwala w tak krótkim czasie zmienić wysokogórski szlak na jurajską dolinę, jezioro albo pogórze.

Góry w Małopolsce – co warto zobaczyć i gdzie pojechać?

Nie ma jednej odpowiedzi. Wyprawa w Tatry oznacza zupełnie inną wędrówkę niż ta w Gorce, a wejście na Sokolicę trudno porównywać z całodziennym marszem przez Beskid Sądecki. Jedne góry w Małopolsce wybiera się dla skał, inne dla polan, lasów albo dalekich panoram. Są szlaki na kilka godzin i takie, na które trzeba przeznaczyć cały dzień. Zacznijmy od najwyższych.

Tatry i Zakopane – doliny, szczyty i najbardziej spektakularne widoki

Poznaj MałoPOLSKĘ: góry, szlaki i cuda natury – region dla aktywnych: Tatry i 
Zakopane
Źródło: MOT

Tu znajduje się najwyższy punkt Polski, czyli Rysy sięgające po naszej stronie 2499 m n.p.m., ale tatrzańskich rekordów i miejsc znanych z pocztówek jest znacznie więcej. Morskie Oko, Giewont, Kasprowy Wierch, Dolina Pięciu Stawów, Czerwone Wierchy czy Orla Perć to właściwie symbole i klasyka polskich gór. I choć Tatry zajmują stosunkowo niewielki obszar, krajobraz zmienia się jak w kalejdoskopie. Inaczej wyglądają granitowe Tatry Wysokie, inaczej łagodniejsze grzbiety Tatr Zachodnich, a jeszcze inny świat czeka na dnie szerokich dolin. Całą listę miejsc, od których warto zacząć ich odkrywanie, znajdziecie w naszym przewodniku po największych atrakcjach Tatr.

Pierwsze spotkanie z Tatrami – jeśli ma być spektakularne – wcale nie musi oznaczać zdobywania najwyższych szczytów. Dolina Kościeliska prowadzi między wapiennymi bramami i daje możliwość odbicia m.in. w stronę Smreczyńskiego Stawu. Z kolei w Dolinie Chochołowskiej, największej dolinie w polskiej części pasma, szczególnie atrakcyjnie jest wiosną, gdy na polanach pojawiają fioletowe dywany krokusów. 

Droga do Morskiego Oka pozwala bez większych trudności technicznych znaleźć się u stóp Mięguszowieckich Szczytów. Samo jezioro ma zresztą historię bardziej burzliwą, niż mogłaby sugerować jego spokojna tafla. Pod koniec XIX wieku jego okolice były przedmiotem wieloletniego sporu granicznego, zakończonego w 1902 r. korzystnym dla Galicji wyrokiem sądu rozjemczego w Grazu. A jeśli po drodze do Morskiego Oka macie trochę więcej czasu, warto wcześniej zajrzeć na Rusinową Polanę. Panorama Tatr jest stąd tak dobra, że niektórzy stawiają ją na podium widoków dostępnych po polskiej stronie gór.  

Zakopane dostarcza mnóstwa inspiracji, ale przy tym daje dość dużo swobody w układaniu harmonogramu górskiego dnia. Z Kuźnic można ruszyć pieszo na Halę Gąsienicową, Giewont czy Kasprowy Wierch, a na ten ostatni również wjechać koleją linową i niemal od razu znaleźć się na wysokości 1987 m n.p.m. W pogodny dzień widać stąd zarówno Tatry Wysokie, jak i Czerwone Wierchy oraz leżące w dole Zakopane. Zimą Kasprowy zmienia się w najwyżej położony ośrodek narciarski w Polsce, z trasami w Kotle Gąsienicowym i Goryczkowym. Więcej pomysłów na chłodniejsze miesiące zebraliśmy w zestawieniu zimowych atrakcji Zakopanego, a jeśli chcecie połączyć szlaki ze spacerem po mieście, zajrzyjcie również do naszego planu Zakopane w 3 dni.

Góry mają jednak ostatnie słowo. Wiosną na polanach mogą już kwitnąć krokusy, podczas gdy kilkaset metrów wyżej nadal zalega twardy, zlodowaciały śnieg. Szczególnie długo utrzymuje się on na zacienionych i północnych stokach. Dlatego przed wyjściem dobrze sprawdzić nie tylko prognozę, ale też komunikaty TPN i TOPR, a zimą oraz wiosną również stopień zagrożenia lawinowego. O tym, dlaczego warunki na pozornie znanym szlaku potrafią zmienić się z dnia na dzień, więcej opowiada ratownik Piotr Jasieński w naszej rozmowie o bezpiecznym odkrywaniu Tatr.

Pieniny – Trzy Korony, Sokolica i przełom Dunajca

Poznaj MałoPOLSKĘ: góry, szlaki i cuda natury – region dla aktywnych: Pieniny - trzy korony
Źródło: MOT

Pieniny nie imponują wysokością, ale wystarczy stanąć nad przełomem Dunajca, żeby same liczby szybko straciły znaczenie. Pasmo ma około 35 km długości, jego najwyższy szczyt Wysoka sięga 1050 m n.p.m., Okrąglica w masywie Trzech Koron ma 982 m, a Sokolica 747 m. Wapienne ściany wznoszą się jednak miejscami około 300 m nad rzeką, która przeciska się między nimi ciasnymi zakolami. Sporą część tego krajobrazu chroni Pieniński Park Narodowy, utworzony w 1932 roku i należący do najstarszych parków narodowych w Polsce.

Najbardziej znane pienińskie panoramy otwierają się z Trzech Koron i Sokolicy, choć z każdego z tych miejsc góry wyglądają inaczej. Z platformy na Okrąglicy widać wijący się daleko w dole Dunajec, kolejne pienińskie grzbiety, a przy dobrej pogodzie także Tatry. Na Sokolicy rzeka jest znacznie bliżej i właśnie stąd najlepiej obserwować jedno z jej najbardziej charakterystycznych zakoli. Na tych dwóch szczytach możliwości się jednak nie kończą. Z Palenicy można ruszyć grzbietem Małych Pienin w stronę Wysokiej, a Drogą Pienińską przejść lub przejechać rowerem ze Szczawnicy aż w stronę słowackiego Czerwonego Klasztoru. Więcej pomysłów na odkrywanie regionu zebraliśmy w naszym przewodniku po Podhalu i Pieninach.

Pieniny dobrze wyglądają także z poziomu rzeki. Podczas spływu Dunajcem Trzy Korony i Sokolica przestają być odległymi punktami widokowymi, a stają się skalnymi ścianami wyrastającymi wysoko nad tratwą. Trasa ze Sromowiec do Szczawnicy liczy blisko 18 km, a na przełomie rzeka zatacza kolejne ciasne zakola. Po spływie można zostać w Szczawnicy, uzdrowisku położonym na styku Pienin i Beskidu Sądeckiego. Przy placu Dietla mieści się pijalnia wód mineralnych, a z centrum łatwo ruszyć ponownie na szlak, Drogę Pienińską albo w stronę Palenicy.

Spisz – widokowe drogi między Tatrami i Pieninami

Poznaj MałoPOLSKĘ: góry, szlaki i cuda natury – region dla aktywnych: Spisz

Między Tatrami, Pieninami i Jeziorem Czorsztyńskim leży region, który podczas podróży po południowej Małopolsce łatwo potraktować wyłącznie jako drogę do Niedzicy. A to błąd. Polski Spisz zasługuje na dedykowany dzień zwiedzania. Zamiast wysokich szczytów znajdziemy tu szerokie grzbiety, pola schodzące do dolin i wsie, nad którymi pojawia się niemal cała panorama Tatr.

Najbardziej znany widok otwiera się z przełęczy nad Łapszanką, położonej na wysokości 945 m n.p.m. Z punktu przy niewielkiej kapliczce można podziwiać Tatry Bielskie, Wysokie i Zachodnie, a przy dobrej przejrzystości rozpoznawać kolejne partie głównej grani. Nie trzeba przy tym kończyć wycieczki przy punkcie widokowym. Przez okolice Łapszanki prowadzą znakowane szlaki w stronę Kacwina, Nowej Białej i Łapsz Niżnych.

Sam Kacwin pokazuje inną stronę Spisza. Zachowały się tu tradycyjne sypańce, czyli niewielkie spichlerze służące dawniej do przechowywania zboża i innych zapasów. W okolicy znajdują się również wodospady Pod Młynarzką i Pod Upłazem. W Trybszu warto zajrzeć do drewnianego kościoła św. Elżbiety Węgierskiej, którego XVII-wieczne polichromie prezentują tatrzańskiej panoramy.

Spisz nadaje się również na rower. Wschodnia część Szlaku Wokół Tatr prowadzi z Nowego Targu w stronę Kacwina. Trasa jest bardziej pofałdowana niż odcinki prowadzące dawnym nasypem kolejowym po zachodniej stronie Podhala, a między Krempachami i Kacwinem trzeba przygotować się na wyraźniejsze podjazdy. W zamian przez sporą część drogi Tatry pozostają na horyzoncie.

Spisz dobrze połączyć z wizytą nad Jeziorem Czorsztyńskim, której jednak nie warto ograniczać do Niedzicy. Łapszanka, Kacwin, Trybsz i lokalne drogi pomiędzy wsiami dają dobry wgląd w region, który leży tuż obok najbardziej popularnych miejsc południowej Małopolski, a nadal pozostaje od nich znacznie spokojniejszy.

Dolinki Krakowskie – Jura na spacer, rower i wspinaczkę

Poznaj MałoPOLSKĘ: góry, szlaki i cuda natury – region dla aktywnych: Dolinki Krakowskie - dolina kobylanska

Ojców jest najbardziej znaną jurajską doliną w Małopolsce, ale nie jedyną. Na zachód od Krakowa ciągnie się pas mniejszych dolin wyciętych w wapieniach: Bolechowicka, Kobylańska, Będkowska, Szklarki czy Racławki. Każda ma inny układ, a razem tworzą rozległy teren na jednodniowe spacery i krótsze wypady z miasta.

Dolina Będkowska jest jedną z największych. Dnem prowadzą szlaki piesze i lokalne trasy rowerowe, a nad nimi wyrastają wysokie wapienne ściany. Najbardziej charakterystyczna jest Sokolica, osiągająca około 60 m wysokości. Sama dolina należy również do najważniejszych rejonów wspinaczkowych Jury. Na kilkudziesięciu skałach wytyczono drogi ze stałymi punktami asekuracyjnymi.

Znacznie krótsza Dolina Bolechowicka zaczyna się efektowną Bramą Bolechowicką. Kobylańska może pochwalić się rozległymi polanami otoczonymi skałami, które również od lat przyciąga wspinaczy. Dolina Racławki jest bardziej leśna i spokojniejsza, z rezerwatem przyrody obejmującym fragment wapiennej doliny oraz jej zbocza.

Dolinki można poznawać osobno albo połączyć je w jedną dłuższą wycieczkę rowerową. Jedna z regionalnych tras prowadzi przez Bolechowice, Kobylany, Dolinę Będkowską, Sąspów, Ojców i Dolinę Kluczwody. 

Gorce – Turbacz, polany i Gorczański Park Narodowy

Poznaj MałoPOLSKĘ: góry, szlaki i cuda natury – region dla aktywnych: Gorce - Turbacz
Źródło: MOT

W Gorcach widok często pojawia się dopiero po dłuższym marszu przez las. Nagle drzewa się rozstępują, szlak wychodzi na polanę, a za kolejnymi grzbietami pokazują się Tatry. Te otwarte przestrzenie przez stulecia były związane z pasterstwem. Wypas owiec i regularne wykaszanie pomagały utrzymać hale, które bez działalności człowieka stopniowo zarastałyby lasem. Gdy tradycyjna gospodarka pasterska zaczęła zanikać, zmienił się także krajobraz. Dziś na części polan prowadzi się wypas kulturowy, m.in. na Hali Długiej, aby zachować ich przyrodniczy i krajobrazowy charakter. Do najcenniejszych pod względem roślinności miejsc na terenie Gorczańskiego Parku Narodowego należą Wierchy Zarębskie, stanowiące południową część hali.

Najwyższym szczytem pasma jest Turbacz, 1310 m n.p.m., ale w Gorcach sam cel nie zawsze jest najważniejszą częścią eskapady. Jedna z ciekawszych tras prowadzi z Przełęczy Przysłop w Lubomierzu żółtym szlakiem nazywanym Szlakiem Dziesięciu Polan. Wytyczył go w latach 20. XX wieku ks. Walenty Gadowski, twórca tatrzańskiej Orlej Perci. Po drodze szlak przecina kolejne polany, m.in. Jaworzynkę, Podskały i Adamówkę, gdzie do dziś można zobaczyć stare szałasy. Późną wiosną uwagę przyciąga też runo bukowych lasów, w których miejscami obficie kwitnie czosnek niedźwiedzi. Inny klasyczny wariant prowadzi fragmentem Głównego Szlaku Beskidzkiego przez Stare Wierchy, Turbacz, Halę Długą i Kiczorę. Warto przy tym wiedzieć, że samo schronisko PTTK pod Turbaczem znajduje się już poza granicami Gorczańskiego Parku Narodowego.

W paśmie zachowały się też ślady mniej oczywistych historii. Przy niebieskim szlaku w dolinie Kamienicy stoi niewielki drewniany szałas nazywany Papieżówką. Latem 1976 roku zatrzymał się w nim na kilkanaście dni kardynał Karol Wojtyła, który szukał tu ciszy przed wyjazdem na Kongres Eucharystyczny w Filadelfii. Z Gorcami mocno związana była również postać Tomasza Chlipały, znanego jako Bulanda, jednego z najsłynniejszych miejscowych baców. Przez dziesięciolecia wypasał owce na Jaworzynie Kamienickiej, a jego nazwisko do dziś pojawia się w opowieściach o dawnym gorczańskim pasterstwie. 

Osobnego przygotowania wymaga wycieczka z psem. Na terenie Gorczańskiego Parku Narodowego czworonogi mogą poruszać się tylko po wyznaczonych odcinkach, a zasady nie dotyczą wszystkich popularnych dojść na Turbacz. Niektóre trasy przez długi czas prowadzą jednak poza granicami parku, dlatego przed wyjazdem najlepiej porównać plan wędrówki z aktualną mapą udostępnionych szlaków. Na trasach, gdzie wejście z psem jest dozwolone, obowiązują również zasady określone w regulaminie GPN. Więcej praktycznych informacji i propozycji tras znajdziecie w naszym poradniku o górskich wędrówkach z psem.

Beskid Wyspowy – Mogielica i góry wyrastające ponad doliny

Poznaj MałoPOLSKĘ: góry, szlaki i cuda natury – region dla aktywnych: Beskid Wyspowy

Beskid Wyspowy nie tworzy jednego zwartego grzbietu. Poszczególne masywy wyrastają osobno, rozdzielone dolinami i przełęczami, dlatego wejście na Ćwilin, Mogielicę czy Luboń Wielki za każdym razem oznacza właściwie osobną górską eskapadę. Najlepiej widać to podczas inwersji, gdy mgły i chłodne powietrze zalegają w dolinach, a ponad nimi pojawiają się oświetlone słońcem wierzchołki. Wtedy określenie „wyspowy” przestaje być jedynie nazwą. Co ciekawe, ma ono dłuższą historię, niż mogłoby się wydawać. Choć przez lata jego autorstwo przypisywano Kazimierzowi Sosnowskiemu, określenie gór „wyspowych” pojawiło się już w 1910 roku w pracy geografa Ludomira Sawickiego.

Najwyższym szczytem pasma jest Mogielica, wznosząca się na ponad 1170 m n.p.m. Jej okolice objęto ochroną rezerwatową, przede wszystkim ze względu na dobrze zachowane lasy regla dolnego. Na szczycie stoi 23-metrowa stalowa wieża, otwarta pod koniec 2022 roku po rozebraniu wcześniejszej, drewnianej konstrukcji. Na górze rozciągają się widoki na kolejne masywy Beskidu Wyspowego, a dalej Gorce, Pieniny, Beskid Sądecki i Tatry. Na południowo-zachodnich stokach rozciąga się Polana Stumorgowa, jedna z najbardziej charakterystycznych hal w tej części pasma. Mogielica pojawia się także w historii górskich wędrówek Karola Wojtyły, który bywał tu jeszcze jako młody ksiądz. Niedaleko szczytu przypomina o tym krzyż papieski.

Z Mogielicą wiąże się też mniej oczywisty, wojenny epizod. W styczniu 1944 roku na jej stokach rozbił się niemiecki bombowiec Heinkel He 111, a miejsce katastrofy upamiętnia dziś tablica. Z kolei przy jednym ze szlaków znajduje się Zbójnicki Stół, płaska wychodnia skalna, z którą miejscowe podania łączą zbójników mających liczyć tu swoje łupy. Skalnych osobliwości jest w Beskidzie Wyspowym więcej. Na Luboniu Wielkim znajduje się rozległe osuwisko skalne objęte ochroną rezerwatową, z rumowiskami, szczelinami i formacjami nazywanymi Dziurawymi Turniami. Na szczycie stoi też niewielkie schronisko o charakterystycznej, przedwojennej bryle.

Jeśli zależy wam przede wszystkim na podziwianiu widoków, a nie na całodniowej wędrówce, dobrym kierunkiem jest również Skiełek nad Łukowicą. Szczyt ma około 750 m n.p.m., ale stojąca na nim 28-metrowa wieża pozwala spojrzeć ponad drzewa na Beskid Wyspowy, Sądecki, Pieniny i Tatry. Dojście od strony Łukowicy zajmuje około pół godziny, więc to jedna z łatwiej dostępnych panoram w paśmie. Więcej o samej konstrukcji i wejściu na szczyt pisaliśmy przy okazji otwarcia wieży na Skiełku. Jeśli zaś Beskid Wyspowy ma być tylko jednym z przystanków podczas dłuższej podróży, dodatkowe inspiracje znajdziecie także w naszym zestawieniu atrakcji w polskich górach.

Beskid Sądecki – Radziejowa i Dolina Popradu

Poznaj MałoPOLSKĘ: góry, szlaki i cuda natury – region dla aktywnych: Beskid Sadecki okolice Błyszcza widok na Doline Dunajca Pieniny i Tatry
Źródło: MOT

Beskid Sądecki rozciąga się po obu stronach Popradu, który przecina pasmo głęboką doliną i dzieli je na dwie główne części: Pasmo Radziejowej oraz Pasmo Jaworzyny Krynickiej. Grzbiety ciągną się tu kilometrami, wiele szlaków długo prowadzi przez las, a polany i punkty widokowe pojawiają się zwykle dopiero po drodze. Niemal cały ten obszar leży w granicach Popradzkiego Parku Krajobrazowego. Sam Poprad przypomina o sobie niemal na każdym etapie podróży, przepływając kolejno przez Muszynę, Piwniczną-Zdrój i Rytro, zanim połączy się z Dunajcem.

Najwyższym szczytem pasma jest Radziejowa, 1266 m n.p.m. Wierzchołek porasta las, dlatego właściwa panorama dostępna jest dopiero z wieży widokowej. Przy dobrej widoczności można stąd zobaczyć Tatry, Pieniny, Beskid Wyspowy i kolejne beskidzkie grzbiety. Najkrótszy popularny wariant prowadzi od Obidzy, ale znacznie więcej z charakteru tych gór obajwia czerwony szlak z Rytra. Trasa wiedzie przez Kordowiec, Niemcową i Wielki Rogacz, a tuż przed Radziejową robi się wyraźnie stromiej. Ze szczytu można ruszyć dalej w stronę Przehyby, zamiast wracać tą samą drogą. Takie długie przejścia grzbietem są dla Beskidu Sądeckiego bardzo charakterystyczne. Więcej propozycji znajdziecie w naszym zestawieniu najpiękniejszych szlaków w Beskidach.

Okolice Radziejowej mają też spokojniejszą, bardziej przyrodniczą stronę. Na północnych stokach rozciąga się rezerwat Baniska, chroniący fragment dawnej Puszczy Karpackiej. W jego granicach znajdują się m.in. niewielkie jeziorko osuwiskowe Młaka oraz jaskinia Bania, która nie jest niestety udostępniona do zwiedzania. W rejonie Radziejowej występują także rzadkie gatunki roślin.

Po drugiej stronie Popradu wznosi się Pasmo Jaworzyny Krynickiej. Sama Jaworzyna Krynicka liczy 1114 m n.p.m. i różni się od Radziejowej nie tylko wysokością. Na szczyt można wejść pieszo od strony Krynicy-Zdroju, Muszyny lub Runka, ale prowadzi tam również kolej gondolowa. Nieco poniżej wierzchołka stoi schronisko PTTK, a przez tę część pasma przebiega Główny Szlak Beskidzki. Dalej na zachód znajduje się Hala Łabowska, również ze schroniskiem i szerokimi polanami. Jeszcze inny krajobraz czeka nad Wierchomlą, gdzie bacówka stoi na otwartej hali z widokiem na Pasmo Radziejowej i, przy dobrej pogodzie, Tatry. W tej części Beskidu Sądeckiego panorama często pojawia się wcześniej niż sam szczyt.

Dolina Popradu spina oba pasma, a przy okazji daje ciekawą możliwość planowania wycieczek bez samochodu. Prowadzi nią linia kolejowa w stronę Muszyny i Krynicy-Zdroju, więc trasę można zacząć w jednej miejscowości, a skończyć kilka stacji dalej. Tory miejscami biegną blisko rzeki, pomiędzy stromymi, zalesionymi zboczami. Dzięki temu sam przejazd staje się częścią podróży po regionie, a nie tylko sposobem dotarcia na początek szlaku.

Dobrym punktem wypadowym po zachodniej stronie doliny jest Piwniczna-Zdrój. Miejscowość słynie z wód mineralnych i uzdrowiskowej tradycji, ale góry zaczynają się tu właściwie na obrzeżach miasta. Po zejściu ze szlaku można zajrzeć do pijalni, przejść się wzdłuż Popradu, a następnego dnia ruszyć w zupełnie inną część pasma. Więcej o samej miejscowości pisaliśmy w przewodniku po Piwnicznej-Zdroju i jej atrakcjach.

Jeszcze dalej w górę doliny leży Muszyna, otoczona górami z kilku stron i położona u zbiegu Popradu, Szczawnika i Muszynki. To dobra baza zarówno na wycieczki w Pasmo Jaworzyny Krynickiej, jak i na spokojniejszy dzień między szlakami. Ogrody Sensoryczne, parki zdrojowe i spacerowe trasy nad rzeką pozwalają trochę zwolnić przed kolejną wędrówką. Jeśli planujecie zostać tu dłużej, więcej miejsc znajdziecie w naszym zestawieniu atrakcji Muszyny.

Beskid Niski – gdzie w góry z dala od tłumów?

Poznaj MałoPOLSKĘ: góry, szlaki i cuda natury – region dla aktywnych: Beskid Niski
Źródło: MOT

Beskid Niski nie próbuje konkurować wysokością z Tatrami ani rozległością panoram z sąsiednimi pasmami. Zapamiętuje się go inaczej: przez długie leśne drogi, puste doliny, samotne krzyże przy dawnych traktach i cerkwie stojące w miejscach, gdzie przed wojną tętniły życiem łemkowskie wsie. W małopolskiej części pasma szlaki prowadzą m.in. przez okolice Wysowej-Zdroju, Hańczowej, Regietowa, Izb i Ropek. Turystów jest tu zdecydowanie mniej niż w Tatrach czy Pieninach, ale określenie „Niski” może być mylące. Podejścia bywają długie, boczne doliny są słabiej uczęszczane, a zasięg telefonu nie wszędzie jest oczywistością. Więcej pomysłów na wędrówki po tej części Karpat znajdziecie w naszym zestawieniu najpiękniejszych szlaków w Beskidach.

Najwyższym szczytem polskiej części pasma jest Lackowa, 997 m n.p.m. Do symbolicznego tysiąca brakuje jej zaledwie trzech metrów, za to jej zachodni stok skutecznie nadrabia nachyleniem. Czerwony szlak prowadzi tam jednym z najbardziej stromych znakowanych podejść w Beskidzie Niskim, które wśród turystów zyskało nazwę „Ściana Płaczu”. Lackowa ma też starszą nazwę: Chorągiewka Pułaskiego. W czasie konfederacji barskiej jej niezalesiony wówczas wierzchołek miał służyć oddziałom Kazimierza Pułaskiego do przekazywania sygnałów, a ślady obozu konfederatów zachowały się w rejonie Izb. Na szczyt można ruszyć właśnie stamtąd, ale ciekawszy, choć dłuższy wariant prowadzi przez Bieliczną. Po dawnej łemkowskiej wsi pozostała dziś przede wszystkim biała cerkiew św. Michała Archanioła, stare drzewa owocowe i szeroka dolina zamknięta od południa masywem Lackowej. Od Izb do cerkwi jest około 3,5 km, więc można wybrać się tu również bez planu zdobywania szczytu.

Ślady dawnej Łemkowszczyzny są jednym z najważniejszych elementów krajobrazu Beskidu Niskiego. W dolinach trafia się na kapliczki, cmentarze, fundamenty domów i cerkwie, które przetrwały powojenne wysiedlenia mieszkańców regionu. Dwie szczególnie cenne świątynie stoją w Kwiatoniu i Owczarach. Obie należą do grupy drewnianych cerkwi regionu karpackiego wpisanych w 2013 roku na Listę Światowego Dziedzictwa UNESCO. Kwiatoń zachował klasyczną sylwetkę łemkowskiej cerkwi z trzema wyraźnymi członami i wysokimi wieżami, w Owczarach uwagę zwraca także zachowane wyposażenie wnętrza. Więcej o karpackich świątyniach i innych polskich skarbach na liście UNESCO pisaliśmy w osobnym materiale. W Beskidzie Niskim takie miejsca nie są jednak odrębnymi atrakcjami. Wyrastają z historii tutejszych dolin i przez to najlepiej oglądać je właśnie w szerszym kontekście całego regionu.

Na dłuższy pobyt dobrze nadaje się Wysowa-Zdrój, położona w szerokiej dolinie niedaleko granicy ze Słowacją. Uzdrowisko korzysta z bogatych zasobów wód mineralnych i ma obecnie 14 ujęć. W pijalni w Parku Zdrojowym można spróbować wód z pięciu źródeł: Henryk, Franciszek, Anna, Józef II i Słone. Z centrum miejscowości można ruszyć na Lackową, wybrać trasę w stronę słowackiej Cigelki albo zaplanować spokojniejszy spacer po okolicznych lasach. Niedaleko leżą Hańczowa i Regietów. Ten ostatni kojarzy się przede wszystkim z końmi huculskimi. Działa tu Stadnina Koni Huculskich „Gładyszów”, jedna z najważniejszych hodowli tej rasy w Europie. Niewysokie i wytrzymałe hucuły od pokoleń są związane z górskimi terenami Karpat, a z Regietowa można ruszyć także na piesze i konne trasy w stronę Rotundy oraz sąsiednich dolin.

Beskid Niski dobrze odkrywa się również z perspektywy rowerowego siodełka. Lokalne drogi, szerokie doliny i szutrowe odcinki pozwalają łączyć kolejne wsie, cerkwie i przełęcze w całodzienne pętle. Trzeba tylko pamiętać o przewyższeniach, bo łagodny profil pasma oglądany z daleka nie zawsze oznacza łatwą jazdę. Jeden z podobnych pomysłów opisaliśmy w zestawieniu najciekawszych tras rowerowych w Polsce, gdzie pojawia się wyprawa śladem beskidzkich cerkwi. W małopolskiej części Beskidu Niskiego własną trasę można ułożyć wokół Wysowej, Hańczowej, Kwiatonia i Regietowa. 

Babia Góra i Orawa – dzika strona zachodniej Małopolski

Poznaj MałoPOLSKĘ: góry, szlaki i cuda natury – region dla aktywnych: Babia Góra
Źródło: MOT

Babia Góra wyrasta ponad sąsiednie pasma na tyle wyraźnie, że jej sylwetkę trudno pomylić z innym beskidzkim szczytem. Diablak mierzy 1725 m n.p.m. i jest najwyższym punktem Polski poza Tatrami. Różnicę wysokości widać także w przyrodzie. W trakcie podejścia las regla dolnego przechodzi w regiel górny, wyżej pojawia się kosodrzewina, a okolice szczytu mają już charakter piętra alpejskiego. Właśnie ta wyraźna piętrowość, połączona z bogactwem tutejszej flory i fauny, była jednym z powodów objęcia masywu ochroną. Babiogórski Park Narodowy powstał w 1954 roku, a w 1976 roku znalazł się w światowej sieci rezerwatów biosfery UNESCO.

Na Diablak prowadzi kilka dróg, ale jedną z najbardziej klasycznych jest czerwony szlak z Przełęczy Krowiarki. Trasa przechodzi przez Sokolicę, Kępę i Gówniak, stopniowo wychodząc ponad las i kosodrzewinę. Można później zejść przez Przełęcz Brona do schroniska na Markowych Szczawinach i w ten sposób ułożyć pełniejszą pętlę. Znacznie trudniejszy wariant prowadzi z rejonu schroniska żółtym szlakiem, czyli Percią Akademików. Na stromym odcinku zamontowano łańcuchy i klamry, a zimą trasa bywa zamykana, gdy zabezpieczenia znikają pod śniegiem. To nie jest więc beskidzki skrót na szczyt, lecz szlak wymagający pewności w stromym terenie i dobrych warunków. 

Babia Góra ma opinię kapryśnej nie bez powodu. Odsłonięty masyw jest wystawiony na silny wiatr, a mgła, oblodzenie czy nagły spadek temperatury mogą zupełnie zmienić charakter wycieczki. Babiogórski Park Narodowy wymienia wśród realnych zagrożeń również burze i lawiny śnieżne, dlatego prognozę najlepiej sprawdzać bezpośrednio przed wyjściem. Gdy pogoda dopisuje, rekompensata jest konkretna. Panorama ze szczytu obejmuje Tatry, Orawę i rozległe partie Beskidów, a Babia Góra znalazła się także w naszym rankingu najpiękniejszych widoków w polskich górach. Jesienią dodatkową atrakcją są bukowe lasy niższych pięter, które kontrastują z coraz bardziej surową partią szczytową. Więcej pomysłów na takie wycieczki zebraliśmy w przewodniku po polskich górach jesienią.  

Surowy charakter masywu od dawna pobudzał też wyobraźnię mieszkańców. Diablak, Kapryśnica, opowieści o czarownicach i diabelskich spotkaniach na szczycie należą do lokalnego folkloru, a nie do przewodnika przyrodniczego, ale trudno całkowicie oddzielić je od historii tego miejsca. Część tych podań zebraliśmy w materiale o legendach i miejscach, w których podobno straszy. W rzeczywistości dużo bardziej namacalnym źródłem respektu pozostaje pogoda. Mgła potrafi zasłonić szlak w kilka chwil, a wiatr na odkrytej grani jest znacznie silniejszy niż kilkaset metrów niżej.

Po południowej stronie Babiej Góry krajobraz otwiera się na Orawę. Region jest spokojniejszy od sąsiedniego Podhala, a przy dobrej przejrzystości powietrza z jednej strony horyzont zamyka potężny masyw Babiej Góry, z drugiej pojawiają się Tatry. Jest tu też geograficzna osobliwość, której nie widać na pierwszy rzut oka. Czarna Orawa nie płynie w stronę Bałtyku. Jej wody przez Orawę, Wag i Dunaj docierają ostatecznie do Morza Czarnego. Region wodny Czarnej Orawy jest największą częścią zlewiska Morza Czarnego znajdującą się na terytorium Polski. 

Po górskich wędrówkach warto poznać Orawę także od strony jej historii i tradycyjnej architektury. W Zubrzycy Górnej działa Orawski Park Etnograficzny, którego początki sięgają lat 30. XX wieku. Dziś na jego terenie znajduje się ponad 60 obiektów, w tym dwór Moniaków, karczma, bacówki, młyn oraz charakterystyczne dla regionu chałupy z wyżką, czyli gospodarczym piętrem obieganym drewnianą galeryjką. Kilka kilometrów dalej, w Orawce, stoi drewniany kościół św. Jana Chrzciciela z XVII wieku. Jego polichromie pokazują nie tylko sceny religijne. Cykl Dziesięciu Przykazań zawiera również szczegóły dawnego życia mieszkańców Orawy, ich stroje, wnętrza i codzienne zajęcia.  

Jezioro Czorsztyńskie – jedno z najpiękniejszych miejsc w Małopolsce

Poznaj MałoPOLSKĘ: góry, szlaki i cuda natury – region dla aktywnych: JEzioro Czorsztyńskie
Źródło: MOT

Nad Jeziorem Czorsztyńskim w jednym kadrze spotykają się góry, woda i dwa zamki po przeciwnych stronach zbiornika. Nad brzegami wznoszą się Gorce i Pieniny, a przy dobrej przejrzystości powietrza w tle pojawiają się Tatry. Trudno dziś wyobrazić sobie ten krajobraz bez jeziora, choć szeroka tafla pojawiła się tu stosunkowo niedawno.

Zbiornik powstał przez spiętrzenie Dunajca zaporą w Niedzicy. Sama idea ma ponad sto lat, a pierwsze koncepcje regulacji Dunajca w tym miejscu pojawiły się już na początku XX wieku. Budowę głównych obiektów rozpoczęto w latach 70., piętrzenie wody ruszyło w 1995 roku, a całość oddano do eksploatacji w 1997 roku. Podstawowym zadaniem inwestycji była ochrona doliny Dunajca przed powodziami i wykorzystanie energetycznego potencjału rzeki. Dziś trudno pominąć jeszcze jedną funkcję: jezioro stało się jednym z najbardziej rozpoznawalnych krajobrazów Małopolski i jednym z tych miejsc, które regularnie trafiają do zestawień najpiękniejszych jezior w Polsce.

Jezioro między Pieninami a Gorcami

Poznaj MałoPOLSKĘ: góry, szlaki i cuda natury – region dla aktywnych: Jezioro między Pieninami a Gorcami

Jezioro Czorsztyńskie ma około 9 km długości, a jego linia brzegowa liczy blisko 30 km. Od północy nad wodę schodzą stoki Gorców, od południa otwierają się Spisz i Pieniny. Brzeg jest pełen zatok i półwyspów, dlatego trudno wskazać jeden najlepszy punkt widokowy. Z półwyspu Stylchyn dobrze widać oba zamki i Tatry, z okolic Niedzicy mocniej zaznaczają się Pieniny, a z północnego brzegu jezioro otwiera się w stronę Spisza.

Powstanie zbiornika zmieniło jednak znacznie więcej niż sam krajobraz. Pod wodą znalazły się Stare Maniowy, wieś o średniowiecznych korzeniach. Jej mieszkańców przeniesiono wyżej, na południowe stoki Gorców, gdzie zbudowano nowe Maniowy. Rozebrano setki dawnych zagród, przeniesiono cmentarz i zabytkową kaplicę św. Sebastiana. Nie wszystko zniknęło. Na półwyspie Stylchyn powstała Osada Czorsztyn, do której przeniesiono zabytkowe budynki z dawnych Maniów, Czorsztyna i Kluszkowiec. Dziś tworzy ją 31 obiektów, w tym drewniane wille, wiejskie chałupy, zabudowania gospodarcze i kamienne piwniczki z lamusami. To nie jest klasyczny skansen. Część dawnych domów pełni obecnie funkcje turystyczne, ale zachowane bryły pozwalają zobaczyć fragment świata, który częściowo zniknął pod wodami zbiornika.

Osobną atrakcją jest sama zapora w Niedzicy. Liczy 404 m długości i 56 m wysokości, a jej korpus zbudowano z około 1,8 mln m³ miejscowego żwiru. Poniżej pracuje elektrownia szczytowo-pompowa z dwiema odwracalnymi turbinami. Koroną zapory można spacerować, oglądając z jednej strony Jezioro Czorsztyńskie, a z drugiej mniejszy zbiornik w Sromowcach. Obiekt, który powstał z powodów hydrotechnicznych, stał się więc przy okazji jednym z najlepszych punktów widokowych w okolicy.

Nad wodą da się spędzić cały dzień bez wychodzenia na górski szlak. Są przystanie, rejsy, plaże i trasy rowerowe biegnące miejscami niemal tuż przy brzegu. Pomiędzy Niedzicą a Czorsztynem w sezonie kursują też jednostki, które pozwalają skrócić rowerową pętlę i przedostać się z jednego brzegu na drugi. Do samego Velo Czorsztyn wrócimy jeszcze dalej, bo tutejsza trasa zdecydowanie zasługuje na osobny opis. Jezioro pojawia się również w naszym zestawieniu najpiękniejszych górskich jezior.

Niedzica i Czorsztyn – zamki wpisane w krajobraz

Poznaj MałoPOLSKĘ: góry, szlaki i cuda natury – region dla aktywnych: Niedzica i Czorsztyn

Jezioro ma zaledwie kilka dekad, ale oba zamki strzegły doliny Dunajca już w średniowieczu. Zamek Dunajec w Niedzicy zaczęto wznosić na początku XIV wieku jako warownię zabezpieczającą północną granicę Królestwa Węgier i ważny szlak prowadzący doliną Dunajca w stronę Krakowa. Po drugiej stronie rzeki rozwijał się Czorsztyn, związany z polską stroną pogranicza i królewskim traktem na Węgry. Przez stulecia oba zamki dzieliło więc coś więcej niż Dunajec: patrzyły na siebie z dwóch stron państwowej granicy.

Czorsztyn przez wieki był siedzibą starostów i ważnym punktem na południowych rubieżach państwa. W 1651 roku zamek opanował Aleksander Kostka Napierski, przywódca buntu chłopskiego na Podhalu. Warownia stopniowo traciła później znaczenie, a ostateczny cios przyszedł pod koniec XVIII wieku. Około 1790 roku po uderzeniu pioruna spłonęły dachy. Zamku już nie odbudowano, a ruiny stopniowo zaczęły nabierać romantycznego charakteru, który dziś jest częścią ich uroku.

Niedzica przetrwała w znacznie lepszym stanie. Można wejść na dziedzińce, zajrzeć do zamkowych wnętrz i zobaczyć jezioro z tarasów dawnej węgierskiej warowni. Z zamkiem wiąże się też jedna z najbardziej egzotycznych legend w Polsce. Według opowieści w 1946 roku Andrzej Benesz miał odnaleźć tutaj kipu, inkaski zapis węzełkowy, związany z historią rodziny Berzeviczych i rzekomym skarbem potomków Inków. Samo muzeum przedstawia tę historię jako legendę, a nie potwierdzony epizod historyczny. Kipu później zaginęło, skarbu nigdy nie odnaleziono, ale opowieść na stałe weszła do miejscowego folkloru. 

Najciekawsze jest jednak to, jak oba zamki zmieniły się po powstaniu jeziora. Dawniej stały wysoko nad wąską doliną Dunajca, dziś ich mury odbijają się w szerokiej tafli wody. Z pokładu statku albo gondoli dobrze widać, jak blisko siebie leżą i jak naturalnie kontrolowały dawny trakt biegnący wzdłuż rzeki. Krajobraz jest współczesny, ale układ średniowiecznego pogranicza nadal można bez trudu odczytać.

Parki i cuda natury Małopolski – Ojców i Ojcowski Park Narodowy

Poznaj MałoPOLSKĘ: góry, szlaki i cuda natury – region dla aktywnych: ojcowski Park Narodowy
Źródło: MOT

Zaledwie kilkanaście kilometrów od granic Krakowa krajobraz zmienia się zupełnie. Prądnik płynie dnem wąskiej doliny, nad którą wyrastają jasne wapienne skały, bramy i samotne ostańce. Pod ziemią ciągną się jaskinie, w bocznych wąwozach jest znacznie ciszej niż przy głównej trasie, a pomiędzy przyrodniczymi osobliwościami pojawiają się zamki i ślady znacznie starszego osadnictwa.

Ojcowski Park Narodowy utworzono w 1956 roku. Jest najmniejszym parkiem narodowym w Polsce i zajmuje nieco ponad 21 km², ale niewielka powierzchnia bywa tu zaletą. Fragment Doliny Prądnika znajdujący się w granicach parku liczy około 12 km, więc wiele najciekawszych miejsc można “odhaczyć” podczas jednej dłuższej wycieczki. Pod wapiennymi zboczami kryją się liczne jaskinie, będące ważnymi zimowiskami nietoperzy. Na terenie OPN stwierdzono 17 gatunków tych ssaków i nieprzypadkowo właśnie nietoperz znalazł się w znaku parku. 

Dolina Prądnika – spacer wśród wapiennych skał

Magazyn Travelist: Ojcowski Park Narodowy: Dolina Prądnika

Dolina Prądnika jest naturalną osią całego parku. Trasa spacerowa prowadzi wzdłuż potoku, a skały raz odsuwają się od drogi, by po chwili znów wyrosnąć tuż obok niej. Są wśród nich Igła Deotymy, charakterystyczna Rękawica czy Brama Krakowska. Do tego dochodzą źródła, boczne wąwozy i wejścia do jaskiń. Dzisiejsza rzeźba doliny jest efektem działania wody na jurajskie wapienie. Przez tysiące lat powstawały szczeliny, podziemne korytarze i skalne formy, które dziś są znakiem rozpoznawczym Ojcowa.

W samym Ojcowie przyrodę łatwo połączyć z historią. Nad doliną stoją ruiny zamku z czasów Kazimierza Wielkiego, niżej znajduje się drewniana Kaplica Na Wodzie, a dalej zaczynają się ścieżki prowadzące do Bramy Krakowskiej i jaskiń. Jeśli chcemy na chwilę zejść z najbardziej uczęszczanej trasy, można odbić do Doliny Sąspowskiej. Jej dolna część ma około 5 km długości i również leży w granicach parku, ale krajobraz jest tam znacznie spokojniejszy. Zamiast zabudowy i ruchliwej drogi mamy Sąspówkę, łąki, las i wapienne zbocza..

Brama Krakowska i jaskinie Ojcowa

Poznaj MałoPOLSKĘ: góry, szlaki i cuda natury – region dla aktywnych: ojcowski Park Narodowy - Brama Krakowska
Źródło: MOT, fot. J. Krawczyk

Brama Krakowska wygląda jak naturalne wejście do skalnego miasta. Tworzą ją dwie wapienne kolumny wysokie na około 15 m. Nazwa nawiązuje do dawnego traktu prowadzącego Doliną Prądnika z Krakowa w stronę Śląska. Dziś w pobliżu przecinają się znakowane szlaki, a jedna z tras prowadzi dalej przez Ciasne Skałki w stronę Jaskini Łokietka. Z samą Bramą wiąże się też miejscowe podanie, według którego obie skały mają się powoli do siebie zbliżać. Gdy całkowicie zamkną przejście, ma nadejść koniec świata. Geologia na szczęście nie każe się tym terminem szczególnie przejmować.

Jaskinia Łokietka ma około 320 m długości, z czego blisko 270 m udostępniono zwiedzającym. Legenda mówi, że przyszły król Władysław Łokietek ukrywał się tu przed wojskami czeskiego Wacława II, a wejście do groty zasłoniła pajęcza sieć, która zmyliła pogoń. Podziemna trasa prowadzi przez korytarze oraz większe komory, m.in. Salę Rycerską i Sypialnię. W jaskini przez cały sezon panuje temperatura około 8°C, więc nawet w środku lata przydaje się coś cieplejszego.

Jaskinia Ciemna ma zupełnie inny charakter. Udostępniona trasa jest krótsza, liczy około 120 m, ale samo miejsce należy do najważniejszych stanowisk archeologicznych w tej części Polski. Badania przyniosły tysiące zabytków ze środkowego paleolitu i dowody obecności neandertalczyków. Do wejścia prowadzi strome podejście, które pokonuje około 60 m różnicy wysokości, dlatego sama wizyta jest bardziej wymagająca niż w Jaskini Łokietka. Obie jaskinie mają sezonowe zasady zwiedzania. W Ciemnej przebieg dostępnej trasy może się dodatkowo zmienić ze względu na obecność nietoperzy, dlatego przed przyjazdem najlepiej sprawdzić bieżące informacje parku.

Maczuga Herkulesa – symbol jurajskiego krajobrazu

Poznaj MałoPOLSKĘ: góry, szlaki i cuda natury – region dla aktywnych: MAczuga Herkulesa

U stóp zamku w Pieskowej Skale stoi jeden z najbardziej rozpoznawalnych ostańców całej Jury. Maczuga Herkulesa mierzy ok. 25 m wysokości i spoczywa na wyraźnie węższej podstawie. Jej niezwykły kształt jest efektem nierównomiernego niszczenia wapienia, ale takie wyjaśnienie nigdy nie wystarczało miejscowej wyobraźni. Skałę nazywano m.in. Maczugą Kraka, Czarcią Skałą, Skałą Twardowskiego i Sokolą Skałą. Według jednej z legend to sam diabeł miał ustawić ją cieńszym końcem ku ziemi, wykonując jedno z poleceń mistrza Twardowskiego.

Na szczycie można dostrzec niewielki krzyż. Upamiętnia wejście Leona Witka na skałę w 1933 roku, jeszcze przed utworzeniem parku narodowego. Dzisiaj Maczuga jest chronioną formacją i nie jest miejscem przeznaczonym do swobodnej wspinaczki. Zresztą najlepszy kadr złapiemy z dołu: jasna skała na pierwszym planie, renesansowy zamek w Pieskowej Skale nieco wyżej. Widok-synekdocha, który właściwie streszcza jurajski krajobraz w jednym ujęciu. Więcej podobnych historii i miejsc opisujemy w naszym przewodniku po Ojcowskim Parku Narodowym.

Nie tylko góry – ciekawe miejsca i atrakcje przyrodnicze Małopolski

Poznaj MałoPOLSKĘ: góry, szlaki i cuda natury – region dla aktywnych:  Pustynia Błedowska
Źródło: MOT

Góry zajmują sporą część mapy Małopolski, ale na nich lista przyrodniczych atrakcji regionu zdecydowanie się nie kończy. Na zachodzie rozciąga się Pustynia Błędowska, na Pogórzu Ciężkowickim las skrywa fantazyjne formacje skalne, a Dunajec po raz kolejny zmienia krajobraz, tym razem tworząc Jezioro Rożnowskie.

Warto więc czasem zejść z beskidzkiego szlaku i ruszyć w zupełnie inną stronę. Jedne z tych miejsc wystarczą na kilka godzin, inne bez problemu wypełnią cały dzień albo weekend. Wszystkie pokazują Małopolskę z dala od jej najbardziej oczywistych górskich pocztówek.

Pustynia Błędowska – niezwykły krajobraz zachodniej Małopolski

Poznaj MałoPOLSKĘ: góry, szlaki i cuda natury – region dla aktywnych:  Pustynia Błedowska
Źródło: MOT

Piasek jest tu naturalny, pustynny krajobraz już nie do końca. Grube warstwy osadów pozostawiły wody topniejącego lądolodu, ale przez tysiące lat teren porastał las. Zmiana przyszła wraz z rozwojem średniowiecznego górnictwa i hutnictwa w rejonie Olkusza. Drewno było potrzebne do budowy szybów i sztolni oraz produkcji węgla drzewnego, dlatego lasy wycinano na dużą skalę. Odsłonięty piasek zaczął być przenoszony przez wiatr i z czasem powstał krajobraz, który pod koniec XIX wieku Wacław Nałkowski nazwał Pustynią Błędowską.

Później miejsce jeszcze wielokrotnie zmieniało swój wygląd. Część pustyni zarastała, inne fragmenty celowo zalesiano, a w XX wieku rozległy teren wykorzystywało wojsko. Do dziś północny obszar ma charakter poligonowy i nie jest przeznaczony do swobodnego zwiedzania. Otwarte piaski chronione są obecnie w ramach sieci Natura 2000, a zachowanie ich pustynnego charakteru wymaga regularnego usuwania części roślinności. Bez takich zabiegów las stopniowo “odzyskiwałby” teren.

Na pierwszą wizytę najlepiej wybrać jeden z trzech głównych punktów. Czubatka nad Kluczami pozwala spojrzeć na pustynię z góry, Dąbrówka znajduje się po stronie Chechła, a przy Róży Wiatrów można zejść bezpośrednio na piaszczysty teren. Od 2025 roku wszystkie trzy miejsca łączy również licząca około 16,5 km pętla Velo Pustynia. Trasa prowadzi m.in. drewnianą kładką nad podmokłą doliną Białej Przemszy, więc rowerowa wycieczka objawia nie tylko same piaski.

Pustynia od dawna rozpalała wyobraźnię. W dawnych opisach pojawiały się burze piaskowe, a w 1924 roku grupa uczestników kursów nauczycielskich miała obserwować tutaj zjawisko przypominające rozległą taflę wody, uznane za fatamorganę. Nic dziwnego, że miejsce regularnie trafia do zestawień najbardziej niecodziennych krajobrazów kraju. Więcej znajdziecie w naszym przewodniku po największych atrakcjach Jury Krakowsko-Częstochowskiej, a podobnych geograficznych niespodzianek szukaliśmy również w zestawieniu miejsc w Polsce, w których można poczuć się jak za granicą.

Skamieniałe Miasto w Ciężkowicach – skalny labirynt Pogórza

Magazyn Travelist: Poznaj Polskę. Nieoczywiste atrakcje Jeziora Rożnowskiego - Skamieniałe Miasto w Ciężkowicach

Czarownica, Ratusz, Grunwald, Pustelnia, Baszta Paderewskiego. Nazwy brzmią jak fragment planu miasta, ale zamiast ulic są leśne ścieżki, a zamiast budynków potężne wychodnie piaskowca ciężkowickiego. Skały powstały około 30 mln lat temu, a późniejsze wietrzenie i erozja nadały im kształty przypominające baszty, ambony, grzyby i ściany. To właśnie tutaj po raz pierwszy w Karpatach opisano również struktury związane z dawnymi podmorskimi osuwiskami.

Mieszkańcy przez lata tłumaczyli niezwykłe formy znacznie bardziej obrazowo. Według jednej z legend stało tu kiedyś miasto, którego mieszkańcy zostali za karę zamienieni w kamień. Poszczególne skały także doczekały się własnych historii. Czarownica oglądana z odpowiedniej strony przypomina profil ludzkiej twarzy, Ratusz i Grunwald stoją przy wejściu do rezerwatu, a pomiędzy kolejnymi formacjami pojawiają się wąskie szczeliny i skalne przejścia.

Główna trasa od parkingu przy ul. Krynickiej do Skałki z Krzyżem liczy około 1,5 km. Dystans nie jest duży, ale kamienie, korzenie i miejscami strome stopnie sprawiają, że lepiej założyć wygodne buty. Dwie pierwsze formacje, Czarownica i Ratusz, znajdują się jeszcze po przeciwnej stronie drogi niż główna część rezerwatu. W weekendy niewielki parking przy wejściu szybko się zapełnia.

Wycieczki nie trzeba kończyć na samym rezerwacie. W pobliżu znajduje się Wąwóz Wodospad, a niżej Park Zdrojowy w Ciężkowicach. Dzięki temu krótki spacer między skałami łatwo wydłużyć do kilku godzin. W samym Skamieniałym Mieście najlepiej jednak nie spieszyć się z przechodzeniem od tabliczki do tabliczki. Sporo uroku kryje się właśnie pomiędzy nazwanymi formacjami, w skalnych szczelinach, pod nawisami i na leśnych odcinkach trasy.

Jezioro Rożnowskie – Małopolska od strony wody

Poznaj MałoPOLSKĘ: góry, szlaki i cuda natury – region dla aktywnych:  Jezioro Rożnowskie
Źródło: MOT

Dunajec pojawia się tu po raz kolejny, tym razem zatrzymany zaporą w Rożnowie. Budowę rozpoczęto jeszcze przed II wojną światową, po katastrofalnej powodzi z 1934 roku, która przyspieszyła decyzję o regulacji rzeki. Zapora została ukończona w czasie wojny, a wraz z napełnianiem zbiornika dawna dolina Dunajca zaczęła znikać pod wodą.

Dzisiejsze jezioro ciągnie się na długości niemal 20 km, ale trudno zobaczyć je w całości z jednego miejsca. Dawna dolina była kręta, dlatego linia brzegowa pełna jest zatok, półwyspów i zalesionych cypli. Tafla wody raz szeroko otwiera się między wzgórzami, a chwilę później niemal znika za kolejnym zakrętem. Najpopularniejszą bazą pozostaje Gródek nad Dunajcem, gdzie znajdują się plaże, przystanie i wypożyczalnie sprzętu wodnego. Bardziej żeglarski charakter mają Znamirowice.

Jednym z najbardziej rozpoznawalnych punktów jeziora jest Wyspa Grodzisko, powszechnie nazywana Małpią Wyspą. Nazwa może mylić, bo małp nigdy tu nie było. Zanim powstał zbiornik, było to wzgórze nad Dunajcem ze śladami średniowiecznego grodu. Po spiętrzeniu rzeki zostało odcięte od lądu i zamieniło się w wyspę, która dziś jest ostoją ptaków. Obowiązuje na niej zakaz wstępu, najlepiej więc oglądać ją z brzegu albo z pokładu jednostki pływającej.

Jezioro skryło część dawnego krajobrazu, ale wokół wciąż można znaleźć sporo śladów historii. W Rożnowie zachowały się ruiny zamku związanego z Zawiszą Czarnym oraz niedokończone XVI-wieczne fortyfikacje Tarnowskich z charakterystycznym beluardem. To dobry powód, żeby po zejściu z plaży ruszyć kawałek dalej. Więcej takich miejsc, punktów widokowych i lokalnych historii zebraliśmy w naszym przewodniku po atrakcjach Jeziora Rożnowskiego.

Pogórza Małopolskie – mniej znana strona regionu

Poznaj MałoPOLSKĘ: góry, szlaki i cuda natury – region dla aktywnych:  Pogórza Małopolskie -Rożnowskie
Źródło: MOT

Pomiędzy dolinami dużych rzek a wyższymi partiami Beskidów ciągną się łagodne wzgórza, które łatwo minąć w drodze w „prawdziwe góry”. Niesłusznie. Pogórza Rożnowskie i Ciężkowickie nie mają jednego dominującego szczytu ani atrakcji, wokół której “kręci” się cały region. Ich krajobraz tworzą niewysokie grzbiety, lasy, pola, doliny i niewielkie miejscowości rozsiane na stokach.

Na Pogórzu Rożnowskim naturalną osią pozostaje Dunajec wraz z Jeziorami Rożnowskim i Czchowskim. Nad doliną zachowały się dawne warownie, m.in. w Rożnowie i Czchowie, po drugiej stronie wody wznosi się Tropsztyn, a w Tropiu stoi jeden z najstarszych kościołów w tej części Małopolski. Pogórze Ciężkowickie ma z kolei własne skalne osobliwości, ze Skamieniałym Miastem na pierwszym planie, ale w okolicznych lasach można znaleźć również mniejsze wychodnie, wąwozy i punkty widokowe.

W krajobrazie pogórzy regularnie pojawiają się też drewniane kościoły, cmentarze z czasów I wojny światowej i niewielkie miasteczka, w których nadal czytelny jest dawny układ rynku. Coraz wyraźniej zaznaczają się również lokalne winnice. Łagodne stoki i południowa ekspozycja wielu wzgórz sprzyjają uprawie winorośli, a enoturystyka stała się jednym z ciekawszych sposobów poznawania tej części Małopolski.

Pogórza najlepiej odkrywać bez napiętego planu. Zamiast jechać najkrótszą drogą doliną, można wybrać boczną trasę prowadzącą grzbietem, zatrzymać się przy niewielkim kościele albo zejść na krótki leśny szlak. 

Wieże widokowe w Małopolsce – gdzie szukać najlepszych panoram?

Poznaj MałoPOLSKĘ: góry, szlaki i cuda natury – region dla aktywnych:  Wieze widokowe - Gorc
Źródło: MOT

W Beskidach zdobycie wejście na szczyt to nie zawsze gwarancja najlepszych widoków. Wiele wierzchołków porasta gęsty las, dlatego bez dodatkowych kilkunastu metrów wysokości panorama kończy się na najbliższych bukach i świerkach. Wieże całkowicie zmieniły charakter części takich miejsc, szczególnie w Gorcach, Beskidzie Wyspowym i Sądeckim.

Nie wszystkie wymagają przy tym podobnego wysiłku. Radziejowa czy Gorc są celem pełnoprawnej górskiej wycieczki, podczas gdy na Koziarz lub Skiełek można wybrać znacznie krótszy wariant dojścia. Różnią się też same konstrukcje. Jedne mają otwarte schody i platformy, inne zabudowano tak, by wejście było mniej odczuwalne dla osób nieprzepadających za wysokością. W okolicach Ochotnicy powstała nawet mała sieć czterech wież, połączona turystycznym wyzwaniem i odznaką. Na Gorcu, Lubaniu, Magurkach i Koziarzu działają również kamery internetowe, dzięki którym jeszcze przed wyjściem można sprawdzić warunki na grzbietach.

Gorc i Lubań – wieże widokowe w Gorcach

Poznaj MałoPOLSKĘ: góry, szlaki i cuda natury – region dla aktywnych: Wieze widokowe - Lubań
Źródło: MOT

Gorc i Lubań należą do wspomnianej czwórki wież skupionych wokół Ochotnicy i Tylmanowej. Wraz z Magurkami i Koziarzem tworzą trasę „Zdobądź 4 wieże”. Nie trzeba zaliczać ich jednego dnia ani nawet podczas jednego wyjazdu. Na każdej czeka punkt potwierdzający wejście, a po skompletowaniu całej czwórki można zdobyć lokalną odznakę. To ciekawy sposób na poznanie kilku różnych części Gorców i sąsiedniego Pasma Radziejowej bez układania wycieczek wokół jednego najwyższego szczytu.

Wieża na Gorcu stoi od 2015 roku. Sam szczyt jest zalesiony, więc dopiero wejście ponad korony drzew otwiera szerszą perspektywę. Ciekawsze od kolejnego wyliczania widocznych pasm jest jednak otoczenie. Szlaki prowadzą przez dawne polany pasterskie, a latem w rejonie szczytu działa studencka baza namiotowa. W efekcie współczesna wieża wpisała się w miejsce od dawna związane z pieszą turystyką i gorczańskim pasterstwem.

Na Lubaniu historia turystyki sięga znacznie głębiej. Znakowany szlak od Krościenka poprowadzono tutaj już w 1912 roku, a przed II wojną światową pod szczytem działało schronisko. Obecna wieża stanęła w 2015 roku. Ma 30 m wysokości, a na taras położony 20 m nad ziemią prowadzi 138 schodów z niewielkimi podestami. Latem nadal działa tu studencka baza namiotowa, dzięki czemu obok nowej infrastruktury zachował się fragment dawnej kultury beskidzkich wędrówek.

Radziejowa – panorama Beskidu Sądeckiego

Poznaj MałoPOLSKĘ: góry, szlaki i cuda natury – region dla aktywnych:  Radziejowa

Na Radziejowej warto zwrócić uwagę nie tylko na widoki, ale też na historię kolejnych konstrukcji. Pierwszą drewnianą wieżę ustawiono na szczycie w 2006 roku. Cztery lata później zniszczył ją piorun. Jej następczyni służyła turystom do 2017 roku, kiedy pogarszający się stan drewna wymusił zamknięcie obiektu. Obecna wieża została dopuszczona do użytkowania w 2020 roku. Ma 22,16 m wysokości, a platforma widokowa znajduje się nieco ponad 17 m nad ziemią.

Radziejowa różni się też od wież, do których dochodzi się krótkim spacerem. Nawet przy wyborze łatwiejszego wariantu trzeba potraktować ją jako górską wycieczkę, a przy dłuższym podejściu wieża staje się raczej finałem całego dnia niż osobną atrakcją. W tym przypadku dobrze zachowano proporcje: konstrukcja pomaga zobaczyć więcej, ale nie zastępuje samej wędrówki.

Mogielica – widoki z Beskidu Wyspowego

Poznaj MałoPOLSKĘ: góry, szlaki i cuda natury – region dla aktywnych:  Mogielica
Źródło: MOT

Podobną historię ma Mogielica. Poprzednia drewniana wieża nie wytrzymała warunków panujących na wysokości ponad 1170 m. Podczas przeglądu w 2020 roku stwierdzono poważne uszkodzenia głównych elementów nośnych i konstrukcję zamknięto. Nową wieżę udostępniono pod koniec 2022 roku. Tym razem postawiono na stal, a całość ma niespełna 23 m wysokości.

Zmiana materiału nie jest tu wyłącznie kwestią wyglądu. Na odsłoniętym szczycie konstrukcja musi przez cały rok znosić silny wiatr, opady, mróz i szadź. Sama budowa również była bardziej skomplikowana niż podobna inwestycja w dolinie. Część elementów trzeba było dostarczać w trudny górski teren, gdzie możliwości wykorzystania ciężkiego sprzętu są ograniczone.

Mogielica ma przy tym jedną przewagę nad wieloma zalesionymi szczytami. Widoki pojawiają się jeszcze przed wejściem na samą wieżę, więc konstrukcja nie jest jedynym powodem, dla którego warto wybrać tę trasę. Z góry łatwiej natomiast odczytać charakter Beskidu Wyspowego i zobaczyć, jak wyraźnie poszczególne masywy oddzielają od siebie doliny.

Koziarz, Modyń, Skiełek i inne wieże warte uwagi

Poznaj MałoPOLSKĘ: góry, szlaki i cuda natury – region dla aktywnych:  Skiełek
Źródło: MOT

Koziarz to zupełnie inne podejście do górskiej wieży. Konstrukcja ma ponad 20 m, ale schody są zabudowane, podobnie jak zadaszony taras. Dla osób, które nie najlepiej czują się na otwartych platformach, może to mieć większe znaczenie niż sama wysokość obiektu. Najkrótsze dojście z Okrąglicy zajmuje około 45 minut, więc panorama nie wymaga tym razem wielogodzinnego marszu. Koziarz należy też do programu czterech wież razem z Gorcem, Lubaniem i Magurkami.

Na Modyni stoi 27-metrowa wieża, ale nie jest to pierwsza konstrukcja widokowa na tym szczycie. Poprzednią, drewnianą, zniszczył silny wiatr w latach 80. XX wieku. Dzisiejsza wieża nawiązuje konstrukcyjnie do Koziarza i również ma kamerę internetową. Samą Modyń nazywa się Górą Zakochanych, a lokalne podania mówią zarówno o parach, które mają tu zapewnić sobie wspólną przyszłość, jak i o zbójnickim skarbie ukrytym gdzieś w masywie. Legendy można potraktować z przymrużeniem oka, natomiast 27 m konstrukcji na zalesionym szczycie ma całkiem praktyczne uzasadnienie.

Jeszcze łatwiej dostępny jest Skiełek nad Łukowicą. Sam szczyt ma 749 m n.p.m., natomiast wieża mierzy 28 m, a taras znajduje się 23 m nad ziemią. Główne dojście prowadzi zielonym szlakiem z Łukowicy, częściowo pokrywającym się ze Szlakiem Papieskim. Z góry można wypatrywać nie tylko kolejnych pasm, lecz także innych wież, m.in. na Modyni, Mogielicy i Radziejowej. Powstaje z tego całkiem ciekawa geograficzna układanka, szczególnie przy dobrej widoczności.

Do zestawu warto dopisać jeszcze Magurki nad Ochotnicą Górną. Sama wieża stoi na wysokości 1108 m n.p.m., ale największym atutem trasy jest to, co znajdziemy po drodze. Z osiedla Forendówki prowadzi tędy ścieżka związana z kulturą wołoską, mijająca Kurnytową Kolibę z 1839 roku. W pobliżu zachowało się również miejsce katastrofy amerykańskiego bombowca B-24 Liberator „California Rocket”, który rozbił się w Gorcach w grudniu 1944 roku. Dzięki temu wieża jest tylko jednym z kilku powodów, by wybrać właśnie ten szlak.

Małopolskie wieże różnią się więc znacznie bardziej, niż można sądzić po zdjęciach podobnych drewnianych i stalowych konstrukcji. Jedne sprawdzą się jako zwieńczenie długiej wędrówki, inne stanowić mogą cel krótkiego spaceru. Czasem najciekawsza jest historia samej wieży, gdzie indziej dawna hala, baza namiotowa albo wojenny ślad znaleziony po drodze. Przy wyborze trasy lepiej więc patrzeć nie na wysokość konstrukcji, lecz na to, co znajduje się wokół niej.

Małopolska aktywnie – szlaki, rowery i Dunajec

Poznaj MałoPOLSKĘ: góry, szlaki i cuda natury – region dla aktywnych:  Velo Dunajec
Źródło: MOT

Małopolskę można poznawać pieszo, na rowerze i z poziomu rzeki. W Tatrach czy na Babiej Górze aktywny dzień oznacza zwykle kilkugodzinną wędrówkę, na Jurze może skończyć się na spacerze między skałami, a nad Dunajcem lub Wisłą łatwiej ułożyć trasę na dwa koła.

Rowerowa mapa regionu nie kończy się przy Jeziorze Czorsztyńskim. Małopolskie trasy prowadzą od podtatrzańskich dolin przez Puszczę Niepołomicką i okolice Krakowa aż po Tarnów i północną część województwa. Kto zamiast turystycznej jazdy wybiera singletrack, zjazdy i bardziej techniczne ścieżki, ma z kolei bikeparki i trasy MTB w kilku górskich częściach regionu.

Najpiękniejsze szlaki w Małopolsce – gdzie wybrać się na spacer i trekking?

Przy wyborze szlaku lepiej kierować się oceną własnych możliwości niż chwytliwą nazwą szczytu. Dolina Prądnika, Kościeliska czy spokojniejsze trasy pogórzy pozwalają spędzić kilka godzin w terenie bez dużych przewyższeń. W Pieninach już podczas stosunkowo krótkiej wędrówki można znaleźć się wysoko nad Dunajcem, natomiast Gorc, Mogielica czy Radziejowa wymagają dłuższego marszu. Tatry i Babia Góra to jeszcze inna skala wycieczki. O trudności decyduje tam nie tylko dystans, ale też suma podejść, ekspozycja, stan nawierzchni i pogoda.

Warto też pamiętać, że kolor pieszego szlaku nie oznacza stopnia trudności. Czarny nie musi być najtrudniejszy, a zielony najłatwiejszy. Oznaczenia służą przede wszystkim do rozróżnienia przebiegu tras. Znacznie więcej powiedzą profil wysokościowy, czas przejścia, rodzaj podłoża i opis trudniejszych odcinków. W Tatrach dochodzą do tego bieżące komunikaty o warunkach i zamknięciach szlaków, które najlepiej sprawdzić bezpośrednio przed wyjściem.

Najciekawsza trasa nie zawsze prowadzi na najwyższy szczyt w okolicy. Dobre widoki pojawiają się na grzbietach, polanach i przełęczach, czasem długo przed osiągnięciem wierzchołka. Trzy Korony znalazły się w naszym rankingu najpiękniejszych górskich panoram w Polsce, ale równie mocnym finałem wycieczki może być gorczańska polana, przełęcz w Beskidzie Sądeckim albo spokojna dolina Beskidu Niskiego.

VeloMałopolska – rowerem przez cały region

Poznaj MałoPOLSKĘ: góry, szlaki i cuda natury – region dla aktywnych:  Velo Małopolska, Mogielica
Źródło: MOT

VeloMałopolska została zaprojektowana jako sieć ośmiu głównych tras, które mają połączyć różne części województwa i największe miasta. Oprócz VeloDunajec należą do niej Wiślana Trasa Rowerowa, VeloMetropolis będąca małopolskim fragmentem EuroVelo 4, VeloNatura w ciągu EuroVelo 11 oraz VeloPrądnik, VeloRaba, VeloRudawa i VeloSkawa.

Docelowo sieć ma liczyć około 1000 km. Według danych województwa z początku 2026 roku przejezdnych było około 720 km głównych tras. Stopień ukończenia poszczególnych odcinków mocno się różni, dlatego przy dłuższej wyprawie nadal trzeba korzystać z aktualnych map i śladów GPX.

Największą zaletą całego systemu jest możliwość łączenia tras. Wiślana Trasa Rowerowa pozwala przeciąć województwo ze wschodu na zachód, VeloDunajec prowadzi od Tatr w stronę Wisły, a VeloNatura łączy się z międzynarodowym EuroVelo 11. Po drodze rowerem można przejechać m.in. przez Pieniny, Spisz, Puszczę Niepołomicką, pogórza oraz okolice Krakowa, Tarnowa i Nowego Sącza.

Nie oznacza to, że każda wyprawa musi liczyć kilkaset kilometrów. Główne trasy przecinają lokalne ścieżki i szlaki, dzięki czemu można wykorzystać tylko wybrany fragment: przejechać przez Puszczę Niepołomicką, objechać część doliny Dunajca albo ułożyć kilkudziesięciokilometrową pętlę na jeden dzień.

VeloDunajec – Małopolska wzdłuż rzeki

Poznaj MałoPOLSKĘ: góry, szlaki i cuda natury – region dla aktywnych:  Velo Dunajec
Źródło: MOT

VeloDunajec liczy około 237 km i prowadzi z Zakopanego do Wietrzychowic, gdzie Dunajec uchodzi do Wisły. Po drodze przecina siedem pasm górskich, mija trzy duże jeziora i prowadzi w pobliżu siedmiu zamków. Na południu łączy się ze Szlakiem Wokół Tatr, między Starym Sączem a Ostrowem korzysta ze wspólnego przebiegu z VeloNatura i EuroVelo 11, a na północy spotyka się z Wiślaną Trasą Rowerową.

Najlepiej przygotowany jest południowy odcinek między Nowym Targiem a Nowym Sączem. Trasa prowadzi tutaj przez okolice Jeziora Czorsztyńskiego, Pieniny i dolinę Dunajca, często po wydzielonych drogach rowerowych. Nie jest jednak całkowicie płaska. Krótkie, mocniejsze podjazdy pojawiają się m.in. w Falsztynie, a na dalszym przebiegu także w rejonie Brzyny i Rożnowa.

VeloDunajec nadal nie jest ukończona na całej długości w docelowym standardzie. Aktualna propozycja przejazdu wykorzystuje gotowe fragmenty i objazdy prowadzące lokalnymi drogami, miejscami z większym ruchem lub przewyższeniami. Przy wyprawie na całej trasie lepiej pobrać bieżący ślad GPX niż korzystać ze starszej mapy.

Jeśli szukacie krótszej trasy na rodzinny wyjazd, kilka małopolskich propozycji znajdziecie również w naszym zestawieniu tras rowerowych dla rodzin z dziećmi.

Velo Czorsztyn – rowerem wokół jeziora

Poznaj MałoPOLSKĘ: góry, szlaki i cuda natury – region dla aktywnych:  Velo Czorsztyn
Źródło: MOT

Velo Czorsztyn to nazwa, która przyjęła się wśród rowerzystów, choć formalnie nie oznacza jednej, osobno oznakowanej trasy. Popularna pętla łączy południowy fragment VeloDunajec z drogą rowerową biegnącą północnym brzegiem Jeziora Czorsztyńskiego. W krótszym wariancie ma około 30 km, a odcinek między Niedzicą i Czorsztynem pokonuje się statkiem lub gondolą.

Większość trasy ma asfaltową nawierzchnię, a spora część prowadzi poza ruchem samochodowym. Nie oznacza to jednak, że cały przejazd jest płaski. Najbardziej charakterystyczny podjazd czeka w Falsztynie. Na odcinku około kilometra trzeba pokonać mniej więcej 100 m różnicy wysokości, po czym następuje szybki zjazd w stronę jeziora. Przy wycieczce z dziećmi dobrze zaplanować bardziej pofałdowany fragment na początek dnia.

Po drodze powodów do zatrzymania jest sporo: zamki w Niedzicy i Czorsztynie, zapora, Frydman, widoki na Tatry i miejsca odpoczynku tuż nad wodą. Trasę można rozpocząć m.in. w Dębnie, Maniowach czy Kluszkowcach. Przeprawa między zamkami działa sezonowo, dlatego przed wyjazdem trzeba sprawdzić aktualny rozkład. Więcej o rowerowym odkrywaniu tej części regionu pisaliśmy w naszym przewodniku po Podhalu i Pieninach.

MTB i bikeparki – bardziej techniczna strona Małopolski

Poznaj MałoPOLSKĘ: góry, szlaki i cuda natury – region dla aktywnych:  MTB i bike parki

Nie każdy rowerowy wyjazd musi prowadzić asfaltową trasą wzdłuż rzeki. W górskiej części Małopolski działa kilka ośrodków nastawionych na MTB, enduro i jazdę zjazdową. Część wykorzystuje infrastrukturę stacji narciarskich, dzięki czemu rower można wywieźć koleją, a energię zostawić na sam zjazd.

W Kluszkowcach na stokach góry Wdżar działa bikepark z czterema trasami o różnym stopniu trudności. Najłatwiejsza Green Line jest przeznaczona również dla mniej doświadczonych rowerzystów, podczas gdy A-Line i trasa downhillowa wymagają już znacznie pewniejszej techniki. Kilka kilometrów dalej można wrócić na turystyczną trasę wokół Jeziora Czorsztyńskiego.

W Beskidzie Wyspowym działa Bike Park Kasina, a w Krynicy-Zdroju Bike Park Słotwiny Arena. Kolejne przygotowane trasy znajdują się w rejonie Zawoi i Mosornego Gronia, w Ochotnicy, Muszynie oraz na Górze św. Marcina w Tarnowie. Poszczególne ośrodki różnią się poziomem trudności, sposobem wyjazdu na start i charakterem nawierzchni, dlatego przed przyjazdem trzeba sprawdzić aktualny wykaz otwartych tras.

Przy pierwszej próbie jazdy grawitacyjnej nie warto zaczynać od najtrudniejszego zjazdu tylko dlatego, że na mapie jest najdłuższy. Kask i sprawny rower są podstawą, a przy szybszych trasach przydają się również ochraniacze i doświadczenie zdobyte wcześniej na łatwiejszych scieżkach. 

Spływ Dunajcem – Pieniny oglądane z rzeki

Poznaj MałoPOLSKĘ: góry, szlaki i cuda natury – region dla aktywnych:  Spływ Dunajcem
Źródło: MOT

Trzy Korony i Sokolica z poziomu Dunajca wyglądają inaczej niż ze szlaku. Skały przestają być częścią szerokiej panoramy i wyrastają niemal bezpośrednio nad tratwą. Rzeka prowadzi między nimi kolejnymi zakolami, co chwilę odsłaniając inny fragment przełomu. Właśnie ta zmiana perspektywy sprawia, że spływ od pokoleń pozostaje jednym z najbardziej charakterystycznych sposobów poznawania Pienin.

Tradycyjna trasa rozpoczyna się w Sromowcach Wyżnych-Kątach. Krótszy wariant do Szczawnicy liczy około 18 km i trwa przeciętnie nieco ponad dwie godziny. Dłuższy, kończący się w Krościenku, ma około 23 km i zajmuje mniej więcej trzy godziny. Łodzie odpływają po zebraniu odpowiedniej liczby pasażerów. Po zakończeniu spływu można wrócić busem, a w Szczawnicy również przedłużyć dzień spacerem albo przejażdżką Drogą Pienińską.

Sezon trwa od 1 kwietnia do 31 października, z wyjątkiem Niedzieli Wielkanocnej i Bożego Ciała. Sama data nie gwarantuje jednak wypłynięcia. Przy zbyt wysokim stanie Dunajca spływy są wstrzymywane, dlatego po intensywnych opadach warto sprawdzić aktualne komunikaty flisaków.

Sam spływ jest czymś więcej niż przeprawą przez przełom. Flisacy mają własny strój, tradycje i opowieści związane z rzeką, a wiedza o Dunajcu przekazywana jest tu z pokolenia na pokolenie. Jeśli po spokojnej podróży tratwą chcielibyście zobaczyć rzekę w bardziej sportowej odsłonie, można pomyśleć także o kajaku, choć górski nurt wymaga już większego doświadczenia. Więcej podobnych propozycji znajdziecie w naszym przewodniku po najciekawszych spływach kajakowych w Polsce.

Gdzie się zatrzymać?

Przy aktywnym planie na Małopolskę lokalizacja noclegu może mieć niemal takie samo znaczenie jak plan szlaków. Zamiast codziennie nadrabiać kilometry samochodem, warto najpierw zdecydować, która część regionu ma być bazą wypadową. Inaczej będzie wyglądał pobyt nastawiony na Tatry i Zakopane, inaczej spokojniejszy urlop po zachodniej stronie miasta, a jeszcze inaczej kilka dni między Pieninami, Gorcami i Jeziorem Czorsztyńskim.

Zakopane – gdy chcecie połączyć góry z miastem

Magazyn Travelist: Gdzie na wakacje pociągiem? - Zakopane

Jeśli plan obejmuje zarówno tatrzańskie szlaki, jak i Krupówki, restauracje czy atrakcje dostępne bez samochodu, najpraktyczniejsza będzie baza w samym Zakopanem. Warto przy tym zwrócić uwagę, po której stronie centrum znajduje się hotel, bo może to wyraźnie ułatwić codzienne wycieczki.

Hotel Aquarion Family & Friends****

Dobrą opcją blisko centrum i komunikacji jest Hotel Aquarion Family & Friends 4*. Obiekt znajduje się przy ul. Jagiellońskiej, około 500 m od dworca kolejowego i 700 m od Krupówek, dlatego sprawdzi się również podczas pobytu bez samochodu. Dodatkowym atutem jest bezpośrednie połączenie z Termami Zakopane – można więc potraktować go jako bazę na aktywny dzień w górach, a później odpocząć w basenach i jacuzzi.

Jeżeli ważniejsze jest szybkie wyjście w góry niż ścisłe centrum, warto przesunąć się na południową stronę miasta, bliżej granicy Tatrzańskiego Parku Narodowego.

Szymoszkowa, Gubałówka i Kościelisko – spokojniej, ale nadal blisko Zakopanego

Nie trzeba nocować w ścisłym centrum, żeby wygodnie odkrywać Tatry. Zachodnia strona Zakopanego oraz okolice Gubałówki i Kościeliska pozwalają odsunąć się od największego ruchu, zachowując łatwy dostęp do miasta, stoków i podtatrzańskich atrakcji.

Bachleda Hotel Kasprowy ****, Zakopane, Tatry

Jeśli priorytetem są narty, dobrym punktem orientacyjnym jest Polana Szymoszkowa. Bachleda Hotel Kasprowy 4* znajduje się około 50 m od tamtejszych kolei i tras narciarskich. Latem ta sama lokalizacja daje szybki dostęp do Gubałówki i kąpieliska geotermalnego, a centrum Zakopanego pozostaje niedaleko. Dużym atutem hotelu jest rozbudowana strefa rekreacyjna. Do dyspozycji gości są baseny z wodą termalną, sauny, jacuzzi, tężnia solna i strefa relaksu, a rodziny mogą korzystać także z dużego Kids Clubu z kilkoma tematycznymi salami zabaw. Dzięki temu nawet przy gorszej pogodzie nie trzeba szukać planu awaryjnego poza hotelem.

Rezydencja Nova na Gubałówce

Jeszcze spokojniejszą bazą są okolice Kościeliska i grzbietu Gubałówki. Rezydencja Nova na Gubałówce sprawdzi się przede wszystkim wtedy, gdy zamiast miejskiego gwaru liczą się panorama Tatr, większa przestrzeń i możliwość odpoczynku po całym dniu. Dobre rozwiązanie dla osób, które chcą być blisko gór, ale niekoniecznie mieszkać w środku zakopiańskiego ruchu. Na miejscu są pokoje i większe apartamenty, dlatego obiekt dobrze sprawdzi się także przy wyjazdach rodzinnych i w większym gronie. Do dyspozycji gości pozostają basen, jacuzzi, sauna sucha i parowa, SPA, restauracja oraz sala zabaw dla dzieci. Dzięki temu po powrocie ze stoku albo szlaku można po prostu zostać na miejscu i odpocząć.

Pasmo Gubałowskie – baza z widokiem zamiast miejskiego gwaru

Jeżeli Zakopane ma być jednym z punktów programu, a nie centrum całego pobytu, można przesunąć bazę jeszcze dalej na północ. Miejscowości położone na Paśmie Gubałowskim gwarantują szerokie panoramy Tatr i wygodny punkt startowy do wycieczek po Podhalu.

Zapotoczny Residence

Przykładem jest Zapotoczny Residence. Obiekt leży wysoko, na grzbiecie Pasma Gubałowskiego, z widokiem na Tatry i Beskidy, a jednocześnie około 6,5 km od centrum Zakopanego. To propozycja dla osób, które wolą spokojniejsze otoczenie i podhalański charakter miejsca, ale nadal chcą mieć Zakopane w zasięgu krótkiego dojazdu. Zapotoczny Residence ma 31 pokoi, w tym apartamenty oraz pokoje z widokiem na góry. Wnętrza łączą góralskie akcenty z nowocześniejszym wystrojem. Na miejscu są m.in. sala kominkowa, wspólny salon, bilard, ogród i narciarnia, a dla dzieci przygotowano salę zabaw oraz plac zabaw. Rano serwowane są śniadania w formie bufetu. Zapotoczny Residence Lokalizacja sprawdza się szczególnie przy aktywnym pobycie. Ośrodek narciarski Potoczki znajduje się około 1,5 km od obiektu, stacja Suche około 2 km, a Gubałówka nieco ponad 5 km dalej. Zamiast wybierać hotel pod jeden konkretny szlak, można więc potraktować Ząb jako bazę do wycieczek po Podhalu i Tatrami, a wieczorem wracać w spokojniejsze miejsce poza centrum Zakopanego.

Jezioro Czorsztyńskie – najlepsza baza między Pieninami i Gorcami

Jezioro Czorsztyńskie

Jeżeli plan wyjazdu nie kończy się na Tatrach, bardzo praktyczną bazą są Kluszkowce i okolice Jeziora Czorsztyńskiego. Stąd łatwo połączyć kilka zupełnie różnych aktywności: jednego dnia objechać jezioro trasą Velo Czorsztyn, kolejnego ruszyć w Pieniny lub Gorce, a następnego odwiedzić zamki w Niedzicy i Czorsztynie.

Najczęściej zadawane pytania o ciekawe miejsca i góry w Małopolsce

Poznaj MałoPOLSKĘ: góry, szlaki i cuda natury – region dla aktywnych: Kasprowy Wierch
Źródło: MOT

W Małopolsce łatwo dopasować kierunek do długości wyjazdu i kondycji. Na krótki weekend dobrze sprawdzają się Pieniny, Jezioro Czorsztyńskie i Ojców. Jeśli celem są dłuższe wędrówki, większy wybór dają Tatry, Gorce i Beskid Sądecki.

Gdzie warto pojechać w Małopolsce?

Na pierwszy wyjazd najlepiej wybrać okolice Jeziora Czorsztyńskiego i Pienin. W niewielkiej odległości znajdują się Trzy Korony, Sokolica, zamki w Niedzicy i Czorsztynie, trasa rowerowa wokół jeziora oraz początek spływu Dunajcem. Z Czorsztyna i Kluszkowiec blisko również w Gorce.

Jeśli macie więcej czasu, można dołożyć Tatry albo Beskid Sądecki. Na osobny weekend warto zostawić Ojców i Dolinę Prądnika, Pogórze Ciężkowickie ze Skamieniałym Miastem oraz okolice Jeziora Rożnowskiego.

Jakie są mało znane atrakcje turystyczne w Małopolsce?

W Beskidzie Niskim warto zajrzeć do Bielicznej, dawnej łemkowskiej wsi, po której pozostała m.in. cerkiew św. Michała Archanioła. Spokojniejszą alternatywą dla popularnych beskidzkich szczytów są też okolice Regietowa, Hańczowej i Wysowej-Zdroju.

Mniej oczywistych miejsc nie brakuje również na pogórzach. Dobrym przykładem są boczne drogi Pogórza Rożnowskiego, Wąwóz Wodospad pod Ciężkowicami czy wieże widokowe na Koziarzu, Modyni i Skiełku. W zachodniej Małopolsce ciekawym kierunkiem pozostaje Orawa, szczególnie okolice Zubrzycy Górnej i Orawki.

Gdzie można spacerować w Małopolsce?

Na łatwy spacer najlepiej nadaje się Dolina Prądnika w Ojcowskim Parku Narodowym. Trasę można dopasować do czasu, łącząc Ojców, Bramę Krakowską, Dolinę Sąspowską albo Pieskową Skałę.

Krótki, ale bardziej terenowy spacer czeka w Skamieniałym Mieście w Ciężkowicach. Pustynia Błędowska daje z kolei otwartą przestrzeń i niewielkie przewyższenia. Jeśli ma być bardziej górsko, ale bez wysokogórskich trudności, dobrym wyborem są Gorce, Beskid Wyspowy oraz łatwiejsze trasy w Pieninach.

Jakie są najlepsze miejsca widokowe w Małopolsce?

W Tatrach wybór jest ogromny, ale równie dobre panoramy czekają poza najwyższymi górami. Z Trzech Koron widać przełom Dunajca i Tatry, Sokolica pozwala spojrzeć niemal pionowo w dolinę rzeki, a Lubań otwiera widok na Jezioro Czorsztyńskie, Pieniny i Tatry.

Dobre punkty widokowe znajdują się także na Gorcu, Radziejowej, Mogielicy, Koziarzu, Modyni i Skiełku. Przy dobrej przejrzystości powietrza z wielu z nich widać kilka pasm jednocześnie. W Małopolsce najlepszy widok bardzo często nie czeka na najwyższym szczycie, tylko tam, gdzie las ustępuje polanie albo ponad drzewa wychodzi wieża.

Gdzie jechać na narty w Małopolsce?

Małopolska ma jedną z najmocniejszych ofert narciarskich w Polsce. Na Podhalu dużą popularnością cieszy się Kotelnica Białczańska, z trasami dla początkujących i bardziej doświadczonych narciarzy, natomiast osoby szukające bardziej wymagającej jazdy mogą wybrać Kasprowy Wierch z wysokogórskimi trasami Gąsienicową i Goryczkową. Rodzinom i początkującym dobrze służą m.in. Małe Ciche, Polana Szymoszkowa czy ośrodki w Białce Tatrzańskiej.

Dobrym kierunkiem jest także Beskid Sądecki. Jaworzyna Krynicka oferuje trasy o różnym stopniu trudności, a w samej Krynicy działa również Słotwiny Arena. W regionie warto brać pod uwagę także Wierchomlę, Kasinę Wielką, Rytro czy Laskową. Szersze porównanie znajdziecie w naszym zestawieniu najlepszych stoków narciarskich w Małopolsce, a jeśli planujecie wyjazd poza region – także w rankingu najlepszych ośrodków narciarskich w Polsce.