Rodzinne, inspirujące do aktywności, fotogeniczne, tętniące życiem albo dzikie i pełne naturalnego uroku… . niby woda i piasek, a jednak każda z polskich plaż to zupełnie inna historia i powód do zachwytu. I każdy wczasowicz dobrze o tym wie. W 13. edycji Rankingu Polskich Plaż wspólnie z Polską Organizacją Turystyczną nominowaliśmy najlepsze miejsca nad Bałtykiem w 5 kategoriach tematycznych. Teraz głos należy do plażowiczów. Zagłosuj na swoich faworytów, wskaż własną Plażę Roku 2026, a po oddaniu głosu weź udział w konkursie fotograficznym, w którym do wygrania jest nawet 3000 zł w środkach Travelist.pl oraz voucher dla 2 osób do Twierdzy Srebrna Góra, nagrodzonej Złotym Certyfikatem POT.

Co braliśmy pod uwagę, nominując plaże?

Podręcznikowa definicja plaży idealnej nie istnieje. I bardzo dobrze. Innych rzeczy szuka rodzina z małymi dziećmi, innych osoba planująca aktywny urlop, a jeszcze innych ktoś, kto wstaje o świcie, żeby złapać najlepsze światło i uchwycić najlepszy kadr… na bloga, do rodzinnego albumu czy na relację na Instagramie. Dlatego w tegorocznym Rankingu Polskich Plaż nominacje podzieliliśmy na 5 kategorii tematycznych: Najlepsza plaża dla rodzin, Najlepsza plaża dla aktywnych, Najpiękniejsza INSTAplaża, Plaża tętniąca życiem oraz – po raz pierwszy – Najbardziej klimatyczna dzika plaża.

Ranking Polskich Plaż 2026: kategorie

W każdej kategorii liczyło się coś innego. Przy plażach rodzinnych zwracaliśmy uwagę na bezpieczeństwo, wygodę, infrastrukturę i zaplecze miejscowości. Przy aktywnych – na warunki do uprawniania sportu (zarówno blisko, jak i dalej od brzegu). W kategorii INSTAplaż ważne były rozpoznawalny motyw, mocny i intrygujący element kompozycyjny oraz krajobraz, a w konsekwencji siła potencjalnego kadru. Plaże tętniące życiem ocenialiśmy mi.in. przez pryzmat wakacyjnej energii, harmonogramu wydarzeń czy oferty gastronomicznej. Z kolei w kategorii dzikiej liczyły się naturalność, przestrzeń, cisza, mniejsza presja turystyczna i komfortowe warunki do celebrowania łączności z przyrodą.

Nie chodziło nam więc o proste wskazanie „najładniejszych” plaż. Chcieliśmy uchwycić różne sposoby korzystania z polskiego wybrzeża: od rodzinnego urlopu z dziećmi, przez sportowy wyjazd, po poszukiwanie ciszy, kadrów i miejsc, w których Bałtyk wciąż potrafi zaskoczyć swoją naturalnością. Poniżej uchylamy rąbka tajemnicy i pokazujemy, czym konkretnie kierowaliśmy się przy poszczególnych nominacjach. Ku inspiracji. Decyzja należy do Ciebie.

Najlepsza plaża dla rodzin: bezpieczeństwo, wygoda i plan B w razie niepogody

Wyznajemy uczciwie – w całym Rankingu Polskich Plaż trudno o kategorię bardziej wymagającą niż ta rodzinna. Piękny widok, miękki piasek i popularność miejscowości nie wystarczą, jeśli za nimi nie idą bezpieczeństwo, wygoda i dobrze zorganizowane zaplecze.

Rodzice patrzą na plażę inaczej niż łowcy zachodów słońca z aparatem czy miłośnicy sportów wodnych z deską do kite’a. Dla nich liczy się nie tyle to, czy miejsce zachwyca i dostarcza kontrolowanej dawki adrenaliny, ale przede wszystkim to, czy pozwala spędzić cały dzień bez nerwowego sprawdzania, gdzie jest najbliższa toaleta, apteka, obiad, błogosławiony cień albo atrakcja przez duże „A” – absolutnie konieczna i strategiczna – w momencie, gdy dzieciom znudzi się budowanie zamków z piasku.

Liczą się łagodne zejście do morza, możliwie szeroki pas czystego piasku i strzeżone kąpielisko z czytelnie wyznaczonymi strefami bezpiecznej kąpieli. Ogromne znaczenie ma obecność ratowników, jakość wody, regularne sprzątanie plaży, dostępność koszy, przebieralni, pryszniców oraz sanitariatów położonych na tyle blisko, by rodzinna logistyka nie zamieniła się w wyprawę na Mount Everest. Dla rodziców podróżujących z maluchami  ważne są także komfortowe wejścia na plaże, możliwość przejechania z wózkiem, brak bardzo stromych schodów i rozwiązania przyjazne osobom z ograniczoną mobilnością. W końcu rodzinny wyjazd często obejmuje nie tylko dzieci i rodziców, ale też dziadków.

Nie bez znaczenia jest przestrzeń. Najlepiej duuużo przestrzeni. Szeroki pas złotego piasku daje większy komfort, pozwala rozłożyć parawan, koc, zabawki, torby i cały wakacyjny ekwipunek bez poczucia ścisku. Zmniejsza też ryzyko konfliktów między plażowiczami i pozwala dzieciom bawić się swobodniej, a dorosłym naprawdę odpocząć. W kategorii rodzinnej ważna jest więc nie tylko uroda samego brzegu, ale także pozytywna odpowiedź praktyczne pytanie: czy rodzina może tu spędzić kilka godzin bez poczucia chaosu, przeciążenia i konieczności ciągłego improwizowania?

Równie istotna pozostaje infrastruktura poza plażą. Rodziny rzadko wybierają samą linię brzegową. Wybierają całe wakacyjne doświadczenie: lody po kąpieli, szybki obiad bez długiej wyprawy w kierunku przeciwnym od morskich fal, spacer po promenadzie, molo czy porcie, harce na placu zabaw, wycieczki rowerami, rejsy, zabawę w aquaparku i możliwość schronienia w ciekawym muzeum czy krytym centrum rozrywki, które ratują dzień, gdy Bałtyk ukazuje swoje bardziej kapryśne oblicze. Dlatego przy nominacjach braliśmy pod uwagę nie tylko walory naturalne, ale też organizację kąpielisk, infrastrukturę sanitarną, gastronomię, bazę noclegową, dostępność komunikacyjną, atrakcje dla różnych grup wiekowych, możliwości aktywnego wypoczynku oraz ofertę na niepogodę. Innych rzeczy potrzebuje rodzina z niemowlęciem, innych rodzice przedszkolaków, a jeszcze innych opiekunowie nastolatków, które po dwóch godzinach na ręczniku zaczynają szukać bodźców, sportu, wydarzeń albo miejskiej energii.

Wśród nominowanych znalazły się więc zarówno duże rodzinne klasyki z bogatym zapleczem, jak Władysławowo, Kołobrzeg i Świnoujście, jak i miejscowości z mocnym planem B na kapryśną aurę: Łeba ze Słowińskim Parkiem Narodowym, wydmami i przyrodniczym potencjałem oraz Ustka z portem, promenadą i plażami po obu stronach Słupi. W zestawieniu nie zabrakło też spokojniejszych, ale nadal wygodnych adresów: Jarosławca, Dźwirzyna i Pobierowa, które pozwalają połączyć rodzinny wypoczynek z wakacyjną infrastrukturą w mniej przytłaczającej skali. Listę uzupełniają Mielno i Gdańsk Jelitkowo – reprezentujące dwa zupełnie różne modele rodzinnego plażowania. Mielno może być dobrym wyborem dla rodzin ze starszymi dziećmi i nastolatkami, którym oprócz plaży potrzebne są promenada, jezioro Jamno, gastronomia i intensywniejszy wakacyjny klimat. Gdańsk Jelitkowo reprezentuje z kolei miejski wariant rodzinnego wypoczynku: plażę połączoną z infrastrukturą Trójmiasta, trasami spacerowymi i rowerowymi, komunikacją oraz atrakcjami, dzięki którym nadmorski dzień można łatwo uzupełnić zwiedzaniem, spacerem po parku albo wyjściem do miasta.

Najlepsza plaża dla aktywnych: dla tych, którzy nie lubią leżeć w miejscu

W tym przypadku miejsce na rozłożenie ręcznika i wbicie parawanu to za mało. Zdecydowanie za mało. W tej kategorii niezbędny jest cały arsenał możliwości: dobre warunki do sportów wodnych, przestrzeń do biegania i treningów, boiska do siatkówki plażowej, ścieżki rowerowe, promenady, trasy spacerowe, wypożyczalnie sprzętu, szkółki sportowe, porty, przystanie, zaplecze gastronomiczne oraz infrastruktura, która pozwala po wysiłku złapać oddech bez konieczności organizowania małej ekspedycji logistycznej. Aktywna plaża nie powinna być wyłącznie ładnym tłem dla wakacyjnego lenistwa. Powinna zapraszać do ruchu i aktywności: rano, w południe, po zachodzie słońca, na piasku, na wodzie i poza samą plażą.

Dlatego patrzyliśmy na plażę nie tylko jako cel, ale też jako punkt startu. Najlepsze miejsca dla aktywnych pozwalają zacząć dzień od joggingu brzegiem morza, potem wskoczyć na deskę, rower albo ponton, po południu zagrać w siatkówkę, a wieczorem przejść kilka kilometrów promenadą lub trasą przez las. Ważne były zarówno naturalne warunki, w tym  wiatr, szerokość plaży, dostęp do zatoki, jeziora, portu czy spokojniejszych akwenów słodkowodnych nieopodal, jak i to, co człowiek zdołał do nich dołożyć: szkółki, wypożyczalnie, wydarzenia sportowe, oznaczone trasy, zaplecze sanitarne i gastronomię.

W tej kategorii przewagę mają miejscowości, w których plażowanie łatwo połączyć z innymi formami wypoczynku. Innych atutów dopatrywaliśmy się w sportowych adresach nad Zatoką Pucką, innych w dużych kurortach z promenadami i rozbudowaną infrastrukturą, jeszcze innych w miejscach, gdzie obok plaży pojawia się jezioro, port, trasy rowerowe albo sezonowe wydarzenia. W końcu aktywność nad morzem nie zawsze oznacza wyłącznie kitesurfing i neoprenową piankę. Dla jednych będzie nią SUP o poranku, dla innych rowerowa wyprawa, marsz z kijkami, siatkówka na piasku, rejs, trening na plaży albo zwyczajnie długi spacer wzdłuż brzegu, po którym herbata z termosu smakuje jak nagroda olimpijska.

Magazyn Travelist: Ranking Polskich Plaż 2026 - kategorie

W kategorii Najlepsza plaża dla aktywnych nominowane zostały: Jastarnia, Krynica Morska, Świnoujście, Sopot, Władysławowo, Kołobrzeg, Ustronie Morskie, Mielno, Dźwirzyno i Puck.

Jastarnia i Puck, bo korzystają z naturalnego potencjału Zatoki Puckiej, czyli jednego z najważniejszych w Polsce obszarów dla sportów wodnych. Płytkie, osłonięte wody, wiatr, portowy charakter i tradycje żeglarskie sprzyjają nauce windsurfingu, kitesurfingu, żeglarstwa czy pływania na SUP-ie. Jastarnia ma dodatkowy atut lokalizacyjny. Znajduje się  pomiędzy otwartym Bałtykiem a zatoką, więc w jednej miejscowości spotykają się dwa różne sposoby korzystania z morza: bardziej surferski, szkoleniowy i zatokowy oraz klasyczny, plażowy, spacerowy. Puck reprezentuje z kolei spokojniejszy, bardziej lokalny model aktywności: z żeglarstwem, zatoką, portem – magnesem dla tych, którzy wolą robić coś więcej niż przewracać się z boku na bok na ręczniku.

Świnoujście, ubiegłoroczny zwycięzca kategorii aktywnej, broni się skalą, przestrzenią i wyjątkowym położeniem. Szeroka plaża daje znakomite warunki do biegania, spacerów, siatkówki, treningów i nieskrępowanej rekreacji. Niedaleko słynnej Stawy Młyny działa szkoła KiteFORT – pierwsza na Pomorzu Zachodnim baza szkoleniowa dla fanów SUP, windsurfingu i kitesurfingu. Od połowy czerwca do połowy września oferuje zarówno lekcje indywidualne, jak i surferskie przedszkola dla dzieci. Do tego dochodzi wyspiarski charakter miasta, sąsiedztwo Bałtyku, Świny i Zalewu Szczecińskiego, liczne trasy rowerowe. Faworyt  nie tylko dla surferów, ale też dla rodzin, seniorów, rowerzystów, biegaczy i wszystkich, którzy lubią mieć pod stopami piasek, a przed sobą więcej niż jeden wariant spędzenia dnia.

Kołobrzeg ma ogromny atut w postaci miejskiej infrastruktury: promenad, molo, portu, parków, tras spacerowych i rowerowych, a także zaplecza wellness, które po dniu w ruchu pozwala zregenerować siły. To dobre miejsce dla tych, którzy chcą połączyć plażę z rowerem, spacerem, kajakiem, wodnymi atrakcjami i wygodą dużego kurortu. Ustronie Morskie działa w mniejszej skali, ale właśnie ta skala bywa zaletą. Bliskość plaży, trasy spacerowe, rowerowe okolice i spokojniejszy charakter miejscowości dają przestrzeń do aktywności bez konieczności zanurzania się w największy wakacyjny gwar.

Ważną grupę tworzą też miejscowości, w których aktywność wynika z połączenia plaży, infrastruktury i kurortowej energii. Sopot oferuje miejski wariant aktywnego wypoczynku: molo, promenadę, plażę, spacery, rowery, sporty plażowe i łatwy dostęp do gastronomii oraz atrakcji Trójmiasta. Władysławowo jest wygodną bazą do odkrywania Półwyspu Helskiego, a zarazem miejscem, gdzie plażowanie można połączyć ze spacerami, rowerami, wizytą w porcie czy w Centralnym Ośrodku Sportu – Ośrodku Przygotowań Olimpijskich im. Feliksa Stamma Cetniewo. Mielno dokłada do Bałtyku jezioro Jamno, promenadę, możliwość aktywności wodnych i intensywny wakacyjny charakter, który szczególnie dobrze sprawdza się u osób potrzebujących bodźców, ruchu i wieczornego życia po całym dniu na plaży.

Osobne miejsce w tej układance zajmują Dźwirzyno i Krynica Morska. Dźwirzyno łączy szeroki brzeg, spokojniejszy charakter i bliskość jeziora Resko Przymorskie, dzięki czemu daje możliwość plażowania, spacerów, rowerów i aktywności nad wodą w mniej przytłaczającej atmosferze niż największe kurorty. Krynica Morska korzysta z położenia na Mierzei Wiślanej – z jednej strony Bałtyk, z drugiej Zalew Wiślany, do tego rejsy, rowery, spacery i wakacyjna infrastruktura. Właśnie taka różnorodność była w tej kategorii szczególnie ważna: najlepsza plaża dla aktywnych nie musi specjalizować się w jednej dyscyplinie. Powinna dawać wybór. W końcu nad morzem każdy rusza się trochę inaczej.

Najpiękniejsza INSTAplaża: gdzie Bałtyk najlepiej wygląda w obiektywie?

W kategorii Najpiękniejsza INSTAplaża nie chodziło wyłącznie o widok jak z pocztówki. Bynajmniej! Raczej o taki zgarniający najwięcej serduszek w rolce na Instagramie. Szukaliśmy miejsc z własnym wizualnym podpisem: oszałamiającym klifem, majestatycznym cyplem, fotogenicznym molo czy latarnią, malowniczymi ruinami, ciekawym ujściem rzeki albo motywem czy ikoną, które sprawiają, że plaża rozpoznawalna już na podstawie jednego ujęcia.

Magazyn Travelist: Ranking Polskich Plaż 2026 - kategorie

Fotogeniczność rozumieliśmy szeroko. Liczył się krajobraz, ale też charakterystyczny motyw (krajobrazowy, architektoniczny i nie tylko) oraz to, czy dana plaża opowiada coś więcej niż prostą historię: „piasek, morze, niebo”. Najmocniejsze kadry często powstają tam, gdzie natura spotyka się z architekturą, geografia z emocją, a rozpoznawalność z niepowtarzalnym nastrojem.

Nominacje w tej kategorii otrzymały: Jastrzębia Góra, Lubiatowo, Rewa, Sopot, Hel, Dębki, Gdynia Orłowo, Trzęsacz, Międzyzdroje i Świnoujście.

Jastrzębia Góra, Gdynia Orłowo i Trzęsacz to plaże, w których ogromną rolę odgrywa krajobraz klifowy. Rewa, Hel i Dębki zawdzięczają swe walory wizualne geografii. Rewa ma Cypel Rewski, czyli piaszczysty język wchodzący w wodę i dający efekt „między wodami”. Hel ma morze z kilku stron, wiatr, statki na horyzoncie, a Dębki – spektakularne ujście Piaśnicy.

W Sopocie siłę kadru budują molo, plaża i elegancki kurortowy styl. Międzyzdroje łączą plażę, molo, promenadę i bliskość Wolińskiego Parku Narodowego. Świnoujście może natomiast pochwalić się Stawą Młyny – jednym z najbardziej rozpoznawalnych znaków polskiego wybrzeża. Na tle tych miejsc Lubiatowo wyróżnia się ciszą i naturalnym minimalizmem. Nie potrzebuje jednej spektakularnej dominanty. Jego siłą są las, wydmy, światło, szeroka plaża i spokojniejszy, bardziej surowy charakter zdjęć.

Plaża tętniąca życiem

Nie każdy jedzie nad Bałtyk po chill przy akompaniamencie morskich fal. Dla wielu osób idealna plaża to taka, na której od rana do wieczora coś się dzieje, a kołowrotek atrakcji wiruje. Można wypić kawę przy promenadzie, zagrać w siatkówkę, pójść na molo, zabrać dzieci na animacje, zjeść rybę z widokiem na port, posłuchać muzyki, zajrzeć na lokalne wydarzenie albo po prostu zanurzyć się w wakacyjnym gwarze. Gdy słońce zaczyna zachodzić, klimat często zmienia się w bardziej festiwalowy – scena należy do muzyki, świateł, spacerów po deptaku, spotkań pod gołym niebem i imprez pod gwiazdami. Właśnie w takich miejscach gromadzą się wszyscy, niezależnie od wieku, by poczuć wakacyjny puls wybrzeża i dać się porwać letniej energii.

W tej kategorii nie premiowaliśmy samego tłumu. Duża liczba turystów bywa znakiem popularności, ale nie zawsze przekłada się na jakość wypoczynku. Bardziej liczyło się raczej to, czy plaża i miejscowość tworzą dobrze działający wakacyjny ekosystem: z gastronomią, deptakami, promenadami, atrakcjami dla rodzin, zapleczem sportowym, wydarzeniami plenerowymi, punktami spotkań, wygodną komunikacją i miejscami, które naturalnie przyciągają ludzi od rana do wieczora.

Ważna była również różnorodność tej energii. Inaczej tętni życiem miejska plaża w Gdyni, inaczej elegancki Sopot, jeszcze inaczej zarówno królewskie, jak i portowe Darłówko, surferskie Chałupy czy rodzinno-turystyczna Łeba. W jednych miejscach centrum wydarzeń stanowią molo, promenada i restauracje, w innych – port, koncerty, kluby, beach bary, szkoły sportów wodnych, rodzinne animacje albo trasy na wieczorne spacery. Plaża tętniąca życiem powinna dawać wybór: aktywnym – ruch, rodzinom – atrakcje, głodnym – gastronomię, spacerowiczom – dobrą trasę, a tym, którzy lubią nocny gwar – możliwość przedłużenia dnia po zachodzie słońca.

W kategorii Plaża najbardziej tętniąca życiem nominowane zostały: Sopot, Mielno, Władysławowo, Kołobrzeg, Międzyzdroje, Gdynia plaża miejska, Łeba, Świnoujście, Darłowo i Chałupy.

Sopot, Mielno i Kołobrzeg pokazują trzy różne oblicza wakacyjnej intensywności. Sopot oferuje plażę, molo, Monciak, restauracje, wydarzenia i wielkomiejski szyk, dzięki czemu plażowanie płynnie przechodzi tu w spacer, kolację, koncert albo wieczorne wyjście. Mielno ma charakter bardziej rozrywkowy i młodzieżowy, ale jego energia nie kończy się na klubach: promenada, jezioro Jamno, gastronomia, sezonowe wydarzenia, sporty wodne i atrakcje dla rodzin sprawiają, że miejscowość pracuje przez cały dzień – i dla plażowicza w każdym wieku. Kołobrzeg reprezentuje z kolei model dużego, wielofunkcyjnego kurortu: z plażą, portem, molo, promenadami, wydarzeniami, festiwalami, uzdrowiskowym zapleczem i bogatą ofertą gastronomiczno-hotelową.

W Świnoujściu ogromnym atutem pozostaje przestrzeń. Szeroka plaża pozwala pomieścić rodziny, spacerowiczów, amatorów sportu i osoby szukające wakacyjnego gwaru bez poczucia nadmiernego ścisku. Do tego dochodzą promenady, falochron, Stawa Młyny, uzdrowiskowy charakter miasta (a tym samym legendarne fajfy i dancingi) oraz oferta aktywności na każdą porę dnia. Władysławowo to natomiast jeden z najbardziej rozpoznawalnych nadmorskich kurortów rodzinno-rozrywkowych: z portem, deptakami, gastronomią, Aleją Gwiazd Sportu i konkretnymi sportowymi atrakcjami (na miarę niemal olimpijską), atrakcjami dla dzieci, sezonowym ruchem i bliskością Półwyspu Helskiego.

Międzyzdroje i Gdynia plaża miejska reprezentują plaże, które działają jak naturalna scena miejscowości. Międzyzdroje mają molo, promenadę, amfiteatr, Aleję Gwiazd, restauracje i silną tożsamość klasycznego kurortu, w którym plaża jest tylko jednym z elementów większego letniego spektaklu. Gdynia oferuje natomiast miejski wariant wypoczynku nad wodą: plaża znajduje się blisko bulwaru, mariny, kawiarni, restauracji, instytucji kultury i centrum miasta. Jej siłą nie jest ucieczka od miejskiego życia, ale właśnie możliwość połączenia kąpieli słonecznej, spaceru, lunchu, wydarzenia kulturalnego i wieczoru w mieście bez zmiany kierunku wyjazdu.

Łeba, Darłowo i Chałupy wnoszą do kategorii kolejne odcienie nadmorskiej energii. Łeba przyciąga rodziny, turystów i miłośników przyrody, łącząc plażę z centrum miejscowości, atrakcjami, gastronomią oraz bliskością Słowińskiego Parku Narodowego. Darłowo – a zwłaszcza nadmorskie Darłówko – ma charakter portowo-spacerowy: most, kanał, port, promenady, rybacki klimat, restauracje i życie po obu stronach wody sprawiają, że dzień łatwo podzielić między plażowanie, spacer, obiad i wieczorne obserwowanie ruchu w porcie. Można też odejść od brzegu, a warto, bo w mieście znajdziemy całą masa średniowiecznych zabytków z Zamkiem Książąt Pomorskich na czele. Chałupy tętnią życiem inaczej niż klasyczne kurorty: mniej deptakowo, bardziej sportowo i swobodnie. Tu dużo energii dają wiatr, deski, szkoły sportów wodnych, kempingi, zatoka i surferska atmosfera Półwyspu Helskiego.

Najbardziej klimatyczna dzika plaża

Podobno już nie ma dzikich plaż – wciąż jednak można dopatrzyć się nad Bałtykiem plaż cichych, spokojnych i oferujących mnóstwo przestrzeni do relaksu z dala od tłumów, budek z pamiątkami i wszechobecnego zapachu smażalni. Niektóre z nich leżą w odległości zaledwie paru minut jazdy od gwarnych kurortów. Przyjrzeliśmy się nim i po raz pierwszy w historii Rankingu Polskich Plaż osobną kategorię poświęciliśmy miejscom, które zachwycają nie infrastrukturą, ale ciszą, przestrzenią i naturalnym krajobrazem.

Magazyn Travelist: Ranking Polskich Plaż 2026 - kategorie

Przy tej kategorii szczególnie ważne było rozróżnienie między plażą dziką a po prostu spokojniejszą. Nie każde ciche miejsce jest dzikie w sensie krajobrazowym, a nie każda plaża bez tłumu ma naturalny charakter. Szukaliśmy więc miejsc, w których krajobraz, dojście, otoczenie i atmosfera tworzą doświadczenie bliskości z naturą.

W kategorii Najbardziej klimatyczna dzika plaża nominowane zostały: Czołpino, Stilo, Ulinia, Poddąbie, Wisełka, Radawka, Dąbkowice, Piaski, Mikoszewo i Skowronki.

Czołpino, Stilo i Ulinia reprezentują dzikość Pomorza w bardzo czystej postaci. Czołpino, położone w krajobrazie związanym ze Słowińskim Parkiem Narodowym, wymaga dojścia, ale nagradza szeroką plażą, wydmami, lasem i poczuciem oddalenia. Stilo posiada bardziej kameralny charakter. Nie przypadkiem na tabliczce z nazwą miejscowości ktoś kiedyś dopisał sprayem „Koniec Świata”. A Ulinia jest jeszcze mniej oczywista – dla tych, którzy szukają plaży poza głównym ruchem turystycznym.

Poddąbie, Wisełka i Radawka pokazują dzikość w wersji klifowo-leśnej i zachodniej. Poddąbie – trzy sklepy, tyle samo restauracji, pizzeria, kawiarnia, poczta – i zaledwie kilkudziesieciu stałych mieszkańców. Z lotu ptaka przypomina niewielką wyspę w morzu zielonego lasu. Oddalone jest zaledwie o parę minut spacerem od prawdziwego morza i ok. 10 km od Ustki. Pierwszy deptak wybudowano tu dopiero w 2002 r., spora część „uliczek” wciąż nie ma utwardzonej nawierzchni. Z kolei leżąca u stóp zalesionego klifu plaża przypadnie do gustu wszystkim, którzy nad morzem pragną patrzeć głównie na piasek i wodę, a nie kolorowy tłum współplażowiczów.  Wisełka korzysta z otoczenia wyspy Wolin i sąsiedztwa Wolińskiego Parku Narodowego. Radawka jest spokojną propozycją dla tych, którzy nie chcą całkowitej niedostępności, ale szukają plaży bez kurortowego zgiełku.

Dąbkowice są wyjątkowe geograficznie: leżą na wąskim pasie lądu między Bałtykiem a jeziorem Bukowo. Już sam dojazd do tej malutkiej wioski położonej na mierzei oddzielającej Bałtyk od jeziora Bukowo może być problematyczny – dostępu broni znak „zakaz wjazdu”. Nie dotyczy on jednak mieszkańców ani wczasowiczów, którzy postanowią się tam zatrzymać. W pobliżu czeka tylko woda, piasek i trochę drzew. Do najbliższej większej miejscowości (Dąbki) trzeba iść co najmniej godzinę.

Piaski, Mikoszewo i Skowronki reprezentują dzikość Mierzei Wiślanej i ujścia Wisły. Piaski, bo dalej na wschód już się nie da – koniec plaży w Piaskach na Mierzei Wiślanej wyznaczają słupy graniczne z Obwodem Kaliningradzkim. Prowadzi tu tylko jedna droga, nie ma dużych hoteli i ośrodków wczasowych, w dodatku z dwóch stron otacza nas woda..Mikoszewo przyciąga krajobrazem ujściowym, ptakami, piaszczystymi łachami. Skowronki, letnisko na Mierzei Wiślanej, miedzy Kątami Rybackimi a Krynicą Morską, to z kolei wprost wymarzona plażowa lokalizacja dla amatorów dyskretnych zatok, ciszy i spokoju. Kilkusetmetrowe ścieżki leśne wiodą łącza plażę ze niewielką osadą, której zabudowę i infrastrukturę stanowi jedynie kilka domów, parę ośrodków wypoczynkowych i lokalnych sklepików.  

W tej kategorii szczególnie ważna jest odpowiedzialność. Dzika plaża nie potrzebuje nowych skrótów przez wydmy, hałasu, śmieci ani zdjęć robionych kosztem przyrody. Jej wartością jest właśnie to, że wciąż pozostaje naturalna.

Nagroda Plażowiczów: Twoja Plaża Roku 2026 może być spoza nominacji

Kategorie tematyczne mają swoje nominacje, ale w Rankingu Polskich Plaż 2026 jest jeszcze kategoria główna – Nagroda Plażowiczów. Tu nie ma zamkniętej listy. Każdy może wskazać własną Plażę Roku 2026.

Może Twoja ulubiona plaża jest najlepsza dla rodzin, choć nie znalazła się w tej kategorii. Może jest aktywna, dzika, fotogeniczna albo po prostu najważniejsza, bo wiąże się z konkretnym wspomnieniem. Właśnie po to powstała Nagroda Plażowiczów – żeby oddać głos tym, którzy znają polskie plaże najlepiej.

Zagłosuj w Rankingu Polskich Plaż 2026, wybierz faworytów w 5 kategoriach tematycznych, zgłoś własną Plażę Roku i weź udział w konkursie fotograficznym.