Albania – jeszcze do niedawna tajemniczy i niedostępny kraj, dzisiaj przeżywa turystyczny boom. Tylko w 2017 roku Albanię odwiedziło ponad 100 tysięcy Polaków. Nic w tym dziwnego – mnogość atrakcji może przyprawić niejednego turystę o zawrót głowy. W naszym zestawieniu przedstawiamy Wam najciekawsze miejsca w kraju słynącym z bunkrów, Mercedesów i… najlepszych plaż w regionie!
Tirana – wyjątkowe atrakcje albańskiej stolicy
Tirana to stolica, która jeńców nie bierze. Od pierwszych chwil uderza przybysza niesamowitą energią. Jeśli oczekujecie sterylnego porządku zachodnioeuropejskich metropolii, czeka Was duże zaskoczenie. A jednak to właśnie ten kontrolowany chaos sprawia, że to jedno z najciekawszych miast w Albanii.
Centralnym punktem miasta jest Plac Skanderbega. Ogromna, wyłączona z ruchu kołowego przestrzeń po ostatniej rewitalizacji stała się swoistym salonem miejskim. W cieniu 11-metrowego pomnika narodowego bohatera, można poczuć kontrast między finezyjnym minaretem XVIII-wiecznego meczetu Ethem Beya a surowymi, socrealistycznymi bryłami Opery i Narodowego Muzeum Historycznego ze słynną mozaiką. Symbolem nowego otwarcia stała się jednak Piramida, niegdyś strasząca wybitymi szybami i graffiti. Dziś, po gruntownym remoncie rozpoczętym w 2021 roku, ten betonowy kolos zmienił funkcję z pomnika dyktatury na nowoczesne centrum IT i kultury dla młodzieży.


Kierując się w stronę tętniącej życiem dzielnicy Blloku, wkroczycie do dawnej „zakazanej strefy”. Kiedyś rezydowali tu partyjni dygnitarze, a zwykli obywatele nie mieli wstępu. Willa Envera Hodży, niegdyś najbardziej strzeżony budynek w kraju, stoi dziś niemal vis-à-vis popularnego fast foodu, a Wy możecie sączyć doskonałą kawę (kawa w Albanii jest naprawdę smaczna i niedroga!), kontemplując piękno ogrodów dyktatora.
Tym, którzy, chcą spojrzeć na Tiranę z lotu ptaka, polecamy wizytę w Sky Tower, by podziwiać panoramę tej dynamicznie rosnącej metropolii. Tym, którzy chcą zgłębić mroczniejsze karty albańskich dziejów, rekomendujemy zapaść się pod ziemię, a konkretnie udać do Bunk’Art 2. To podziemny labirynt o pow. 1000 metrów kwadratowych i betonowych murach o grubości 2,4 m. Niegdyś schron elity służb bezpieczeństwa, dziś – muzeum odsłaniające kulisy działania policji Sigurimi i techniki inwigilacji. Przygnębiające, ale i pouczające.
Plaże w Albanii – piaszczyste, słoneczne, a czasem tajemnicze
Ponad 300 km dostępu do morza, więcej – dwóch mórz, Jońskiego i Adriatyckiego. Egzotyczne plaże, więcej – plaże, z których znaczna część pozwala wylegiwać się na miękkim, ciepłym piasku. Piaszczyste plaże są tym, co odróżnia Albanię od jej bałkańskich sióstr, Chorwacji i Czarnogóry. Najpopularniejszą z nich znajdziemy w Durrës. Miasto jest także najważniejszym portem i najsłynniejszym kurortem wakacyjnym w kraju. Pasek nadadriatyckiego piasku o długości ok. 6 km, w dodatku zlokalizowany kilkadziesiąt kilometrów od stolicy kraju Tirany, szczególnie przypadnie do gustu wczasowiczom podróżującym z dziećmi. Drugi z najchętniej odwiedzanych kurortów to Vlora, gdzie warto się wybrać nie tylko dla kąpieliska położonego dokładnie na styku dwóch mórz, ale i dla Sezan – jedynej albańskiej wyspy.
Na poszukiwaczy karaibskich krajobrazów na południu Europy czeka Ksamil. Może z nim konkurować jedynie Port Palermo, w którego czystych wodach odbija się sylwetka górującego na półwyspie tajemniczego zamku – twierdzy z czasów świetności Imperium Osmańskiego. Amatorom podwodnych atrakcji przypadnie do gustu plaża Gjipe, położona w spektakularnym wąwozie o tej samej nazwie. Choć nie można dostać się na nią bezpośrednio samochodem, przeszło 2 km marszu to wysiłek, który warto podjąć. Przede wszystkim dla podwodnych jaskiń, które skrywa krystalicznie czysta woda. Przegląd albańskich plaż warto zwieńczyć położoną między Vlorą a Sarandą miejscowością Dhermi, gdzie w sezonie ściągają tłumy spragnionej nocnej zabawy w nadmorskich klubach albańskiej młodzieży.
Gjirokastra – Miasto Tysiąca Schodów, UNESCO i Dom Skënduli
To świetnie zachowane, ottomańskie miasteczko zachwyci Was przede wszystkim unikatową architekturą – nie bez powodu zostało wpisane na światową listę dziedzictwa UNESCO, głównie dzięki długiej historii, sięgającej XII wieku.
Co więcej, już w czasach komunizmu uzyskało status miasta – muzeum. Wąskie, malownicze uliczki są na tyle strome, że nierzadko dachy niektórych domów znajdują się… na wysokości fundamentów innych budynków. Nad całym miastem króluje zabytkowa twierdza, będąca jedną z najwspanialszych budowli w całym mieście. Właśnie z niej możecie podziwiać niesamowitą panoramę okolicy – gwarantujemy niezapomniane widoki!
Ksamil – Malediwy Europy, słynne z turkusowej, przejrzystej wody
Turkusowa woda, błękitne niebo, prażące słońce i wspaniałe plaże, ukryte w cieniu leżaków i parasoli. W oddali, na horyzoncie, majaczą zalesione wysepki, wystające z wody niczym grzbiet wieloryba. Można się na nie dostać łodzią, a na miejscu czekają restauracje, serwujące świeże owoce morza. Tak, Ksamil to z pewnością raj na Ziemi, a przynajmniej na ziemi albańskiej. Ten nadmorski kurort przyciąga co roku tysiące turystów, w tym wielu Polaków, zachęconych niskimi cenami oraz egzotycznymi widokami. Dodatkową zachętą dla osób, które niepewnie się czują podczas zagranicznych wojaży jest to, że w większości knajpek, barów i miejsc turystycznych w Ksamilu pojawiają się polskie wersje językowe – nawet jeśli chodzi o menu w restauracji.
Bez wątpienia Ksamil jest wspaniałym miejscem na urlop, jeśli pragniecie gwarantowanej pogody, słońca i ciepłej wody w morzu, w którym można przesiadywać całymi dniami. W sezonie, czyli od czerwca do września, temperatura powietrza rzadko kiedy schodzi poniżej 26 kresek.Woda osiąga natomiast 22 stopnie Celsjusza. Warto jednak pamiętać, że wraz z rosnącą temperaturą, rośnie zagęszczenie turystów na plaży. Dlatego najlepiej zarezerwować wcześniej leżak i parasol, aby móc komfortowo wypocząć.
Ruiny Butrint – perełka dla miłośników archeologii
Jeżeli znudzi się Wam plażowanie i opalanie, warto wybrać się do oddalonych zaledwie 5 km od Ksamilu ruin starożytnego miasteczka Butrint, wpisanego na listę dziedzictwa UNESCO. Jest to jedno z „must see” podczas pobytu w Albanii – prawdziwa perełka archeologiczna. Dla potwierdzenia, iż nie są to czcze zapewnienia, wystarczy zajrzeć na stronę brytyjskiego dziennika „The Guardian”, który umieścił Butrint na liście 10 najlepszych parków narodowych w Europie.
Szacuje się, że miasteczko powstało w XII wieku p.n.e. Według mitologii założyli je uchodźcy z Troi. Jednak archeolodzy, którzy mają tutaj stałe stanowisko twierdzą, że początkowo istniała tu osada iliryjska, z czasem przekształcona w kolonię grecką i miasto portowe. Dziś turyści mogą zobaczyć na miejscu m.in. ruiny sanktuarium Asklepiosa z IV w.p.n.e., ruiny teatru greckiego z III w.p.n.e., łaźnie rzymskie z II w., zachowane w niemal idealnym stanie bramy miejskie a także średniowieczny zamek wenecki z XIV w.
Berat – Miasto Tysiąca Okien, które musisz zobaczyć
Popularnie zwany Miastem Tysiąca Okien, Berat przyciąga przede wszystkim kameralną atmosferą małego miasteczka i urokliwych zaułków oraz wszechobecnym spokojem. Miasto, przez wielu uznawane za jedną z największych atrakcji Albanii, zauroczy Was labiryntem krętych uliczek oraz wąskich przejść. Prowadzą one do lokalnych straganów czy też domów tutejszych mieszkańców, których będziecie mogli podejrzeć podczas codziennych czynności.
Życie w Berat toczy się bardzo spokojnie i naturalnie. Podobnie jak w Gjirokastrze, nad miastem góruje zabytkowy zamek, z którego rozpościera się malowniczy widok na okolicę. Wolne chwile możecie spędzić w kameralnych knajpkach z lokalnym jedzeniem. Gotowi na odrobinę magii w albańskim wydaniu?
Kanion Osumi – wodospady i spływy pontonowe w albańskim Kolorado
Monumentalna szczelina w górach Tomorr nie bez powodu nosi miano „albańskiego Kolorado”. Ten cud geologii to efekt trwającej od 2 do 3 milionów lat pracy rzeki Osum, która na odcinku 26 km wydrążyła w wapiennych skałach koryto o głębokości 450 m. W najwęższych miejscach ściany zbliżają się do siebie na zaledwie 1,5 metra. Wrażenia może i klaustrofobiczne, ale bardziej zachwycające. Zwłaszcza w tych fragmentach wapiennego korytarza, gdzie szmaragdowa woda kontrastuje z intensywną zielenią bałkańskich lasów porastających strome zbocza.

Ekspedycję najlepiej zacząć od Beratu lub Corovody, skąd droga SH72 prowadzi wzdłuż krawędzi przepaści, zapewniając dostęp do oznaczonych punktów widokowych. Jeśli mielibyśmy zarekomendować tylko jeden z nich, polecamy taras nieopodal świątyni Gjurma e Abaz Aliut, skąd rozpościera się panorama na zakola rzeki.
Warto zejść do poziomu rzeki przy starym moście Ura E Vjeter E Zaberzanit – punktu startowego słynnych spływów rwącą rzeką, miejscami pod kaskadami wodospadów spływających prosto z pionowych ścian.
Kanion Osumi jest dostępny przez cały rok, a zwiedzanie jego górnych krawędzi jest całkowicie bezpłatne. Jeśli podróżujecie bez własnego auta, możecie skorzystać z transferów organizowanych przez lokalne biura w Beracie.
Przełęcz Llogara – idealny punkt widokowy na Riwierę Albańską
Gdyby twórcy kultowego brytyjskiego programu motoryzacyjnego mieli wybrać najpiękniejsze miejsce w Albanii, bez wątpienia byłaby to Przełęcz Llogara. Zresztą nawet wybrali. To tu – po odnowionej w 2000 roku, wznoszącej się na wysokość niemal 1030 m n.p.m. drodze – śmigały samochody w jednym z odcinków „Top Gear”. Jednak bajecznie zlokalizowana wśród gór Parku Narodowego Llogara trasa dostępna jest nie tylko dla profesjonalnych pasjonatów road tripów.
Wystarczy załapać się na jeden z kursujących z Vlory furgonów lub autobusów, z których część kończy trasę w położonej na południu miejscowości Himarë. Poza szansą na bliższe znajomości z albańskimi współpasażerami, taka wyprawa to gwarancja jednego z najpiękniejszych widoków na albańską riwierę. Po drodze mija się mniejsze miejscowości, nagie góry, bunkry, stada krów, baranów i osłów, a także wiele punktów widokowych, z których podziwiać można błękitne wody i złociste plaże Morza Jońskiego.
Jezioro Ochrydzkie – atrakcja na styku Albanii i Macedonii
Jezioro Ochrydzkie to z pewnością jeden z najbardziej niesamowitych akwenów na starym kontynencie. Jest to najstarsze jezioro w Europie, a zarazem najgłębsze na całych Bałkanach. Bogate życie, jakie toczyło się wokół niego przez wieki, dziś odzwierciedlają liczne zabytki, jakie możemy napotkać, okrążając je. Co prawda jezioro znane jest przede wszystkim ze swojej macedońskiej części (wraz z tamtejszym miastem Ochryda zostało wpisane na listę UNESCO), ale 1/3 jego powierzchni znajduje się po stronie albańskiej.
Głównym miastem leżącym nad jeziorem Ochrydzkim w Albanii jest Pogradec. Miejscowość ta jest największym kurortem wypoczynkowym w tej części kraju. Znacznie tańsza od macedońskiej Ochrydy, będzie świetnym wyborem dla tych, którzy pragną napawać się albańską atmosferą i zrelaksować na plaży. Co prawda nie znajdziecie tutaj turystycznych straganów na każdym kroku, ale jest za to wspaniała promenada nad jeziorem.
Saranda – pomysł na wypad z greckiej wyspy Korfu
Saranda – stolica Riwiery Albańskiej, niegdyś dostępna tylko dla dygnitarzy, dziś otwiera powoli swe podwoje dla europejskich turystów. A jest co otwierać. Miasto, położone na południu Albanii, nad Morzem Jońskim, wzięło swoją nazwę od czterdziestu męczenników, którzy zostali tu w 320 roku ukamienowani i spaleni. Na ich cześć nazwano bizantyjski monastyr, a po nim właśnie Sarandę (z greki – czterdzieści).
Do kurortu nie dostaniecie się z Polski samolotem, jednak istnieje bardzo przyjemny rodzaj transportu w postaci wodolotu z greckiej wyspy Korfu, oddalonej zaledwie o pół godziny drogą wodną od Sarandy. Z pewnością turyści będą zaskoczeni piękną plażą, a także nadmorską promenadą z palmami, która stanowi centrum kurortu. Nie musicie się również martwić o pogodę – statystyki mówią, że słońce świeci tutaj średnio przez 290 dni w roku, a temperatura oscyluje wokół dwudziestu kilku stopni Celsjusza, co stwarza idealne warunki do wypoczynku niemal o każdej porze roku.
Góry Przeklęte – Theth, trekking i dzika natura w Alpach Albańskich
To ostateczny test dla Waszych nóg, wyobraźni, a czasem także nerwów. Surowe krajobrazy, poszarpane szczyty i głębokie doliny sprawiają, że to prawdopodobnie najpiękniejsze miejsce w Albanii. Niech jednak ta uroda Was nie zwiedzie, Na stromych trasach zabezpieczenia nie zawsze są wystarczające, więc bywa naprawdę niebezpiecznie. Ale w końcu legenda zobowiązuje, a według niej Góry Przeklęte miały zostać obłożone klątwą przez starożytnych bogów. Mieszkańcy tych terenów wierzą, że bóstwa, oburzone ludzką pychą i brakiem szacunku wobec przyrody, uczyniły je miejscem surowym, niegościnnym i wyjątkowo trudnym do zdobycia.
Mimo postępującej cywilizacji i nowej asfaltowej drogi, która od 2021 roku pozwala dotrzeć ze stolicy do Theth w zaledwie trzy godziny, region ten wciąż zachowuje swoją dzikość, zwłaszcza w trudniej dostępnej dolinie Valbony.


Dla pasjonatów trekkingu absolutnym wyzwaniem jest zdobycie Maja e Jezercës, najwyższego szczytu całych Gór Dynarskich, wznoszącego się na 2694 m n.p.m. Wspinaczka na ten wierzchołek to techniczna wyprawa dla doświadczonych, wymagająca kasków ze względu na kruche, latające kamienie, ale nagrodzona panoramą, która obejmuje nie tylko Albanię, ale i sąsiednią Czarnogórę oraz Kosowo. Bardziej przystępnym, choć wciąż wymagającym kondycyjnie szlakiem, jest klasyczne przejście między dolinami Theth i Valbona przez przełęcz Qafa e Valbonës na wysokości 1720 m n.p.m. To siedmiogodzinna wędrówka przez serce gór.
Na największych śmiałków czeka transgraniczny szlak Peaks of the Balkans, czyli 192 km przeprawy przez trzy państwa i najdziksze zakątki Bałkanów, takie jak kosowski kanion Rugova czy czarnogórskie jezioro Plav.
Po tak wymagającej przeprawie warto dać sobie chwilę na odpoczynek i odkryć także plaże Albanii, gdzie można zregenerować siły nad błękitnym morzem. A jeśli poczuliście się zainspirowani, zajrzyjcie również do zestawienia „Atrakcje Czarnogóry”.
Syri i Kaltër (Blue Eye) – malownicze zakątki Albanii
Krystalicznie czysta (i lodowata) woda, bujne kolory, które zmieniają się w zależności od głębokości, a do tego niesamowite, soczyście zielone otoczenie sprawiają, że Błękitne Oko możemy z czystym sumieniem uznać za cud natury. Głębokie na blisko 50 metrów źródło to atrakcja, która cieszy nie tylko oko. Mieści się przy drodze z Sarandy do Gjirokastry, można więc połączyć wizytę w tym miejscu ze zwiedzaniem obu tych miast.
W przeciwieństwie jednak do bałkańskiego gwaru, tutaj czeka na was tylko piękno przyrody. Chyba, że preferujecie mocne wrażenia – idealna przejrzystość wody sprawia, że Błękitne Oko wyjątkowo chętnie odwiedzane jest przez wszystkich amatorów skoków do wody.
Bunkry – pamiątki trudnej historii regionu
Na historykach i znawcach „bałkańskiego kotła” liczba przeszło 750 tysięcy bunkrów wrażenia nie robi. Jednak gdy uświadomimy sobie, że zajmują one teren o wielkości porównywalnej do województwa wielkopolskiego oraz stanowią element krajobrazu, którego trudno nie zauważyć, z pewnością będziemy zszokowani. Schrony budowano w Albanii zwłaszcza w latach 1972-1984 na polecenie I sekretarza Albańskiej Partii Pracy Envera Hodży. Ogarnięty obsesją na punkcie ewentualnego ataku atomowego dyktator zlecił oficerom wojsk inżynieryjnych skonstruowanie podziemnych budowli, w których schronienie znalazłyby 3 miliony Albańczyków, czyli średnio 4 osoby pod kopułą jednego bunkra.
Dziś podczas wyprawy przez Albanię można natrafić na nie na każdym kroku, bez względu na to czy stawia się je na nadmorskim piasku, czy wysoko w górach. Charakterystyczne okrągłe kopuły skromnie wychylające się ponad powierzchnię ziemi na stałe wpisały się w tutejszy krajobraz, choć wraz z upływem czasu zaczęły zmieniać swoje przeznaczenie. W miejscowości Durrës w jednym z tamtejszych bunkrów… skosztować można bałkańskich specjałów kulinarnych, a w bunkrze w Gjirokastrze – napić się mocnej kawy. Jednak przekształcanie bunkrów w restauracje i kawiarnie nie wyczerpuje listy zaskakujących pomysłów. Za zgodą albańskiego Ministerstwa Obrony najpiękniej zlokalizowane schrony przebudowywane są na hostele i oryginalne pokoje do wynajęcia. W tak oryginalnych warunkach zamieszkać można m.in. w zlokalizowanym nieopodal Tirany mieście Lezha. Betonowy szkielet schronu inspiruje także artystów, z których jeden – tatuator Keq Marku Djetroshan – postanowił zaadaptować bunkier na studio tatuażu.
Streszczenie
Albania to kraj, który z tajemniczego i mało dostępnego miejsca zmienił się w modny kierunek turystyczny. Zachwyca różnorodnością atrakcji – od pełnej energii Tirany, przez szerokie, piaszczyste plaże nad Adriatykiem i Morzem Jońskim, po popularne kurorty, takie jak Durrës, Vlora, Saranda czy Ksamil, nazywany „Malediwami Europy”. To miejsce łączy piękne krajobrazy, dobrą pogodę, ciepłe morze i przystępne ceny, dzięki czemu przyciąga zarówno miłośników wypoczynku, jak i osoby szukające bardziej egzotycznych widoków w Europie.
Albania ukazuje się także jako kraj bogatej historii i niezwykłej przyrody. Wyróżniają się zabytkowe miasta, m.in. Gjirokastra i Berat, starożytne ruiny Butrintu, a także przyrodnicze perełki, takie jak Kanion Osumi, Jezioro Ochrydzkie, Błękitne Oko czy Góry Przeklęte. Ważnym elementem krajobrazu są również liczne bunkry – pamiątka trudnej przeszłości z czasów komunizmu, które dziś stały się jednym z najbardziej charakterystycznych symboli kraju.










