Wielkanoc w Polsce – najciekawsze miejsca i tradycje

Wielkanoc w Polsce - tradycje i obyczaje

Na zakończenie postu – pogrzeb żuru i śledzia, w Niedzielę Palmową – wizyta pucheroków, a na wielkanocnym stole – czerwony barszcz. Lista polskich tradycji, obrzędów i zwyczajów obchodzonych w czasie wiosennych świąt zawiera szereg ciekawych i zaskakujących pozycji. Z okazji Wielkanocy prezentujemy te najciekawsze.

Sprawdź najlepsze hotele na Travelist 70% taniej »

Pogrzeb żuru i śledzia

Wielkanoc w Polsce - pogrzeb żuru i śledzia

Jakkolwiek dziwnie nie brzmi, pogrzeb żuru i śledzia to ludowa tradycja wielkanocna wywodząca się z regionu Kujaw oraz Pomorza, która przed laty stanowiła sposób rozliczenia się z… okresem rygorystycznie przestrzeganego Wielkiego Postu. W tym czasie spożywane potrawy ograniczały się głównie do ryb oraz żuru – z diety wykluczano nie tylko mięso, ale również nabiał i cukry. Kiedy tylko post dobiegał końca, w okresie Wielkiejnocy ochoczo zabierano się za małą zemstę – garnki z żurem głęboko zakopywano bądź w widowiskowy sposób wylewano ich zawartość przed domem.

Zdarzało się również, że młodzi chłopcy płatali figle mieszkańcom, wieszając garnki w rozmaitych miejscach – gdy ktoś przechodził, rozbijali naczynie kijami, a wtedy cała zawartość wylewała się na nieszczęśliwca. W nieco bardziej ekspresyjny sposób rozprawiano się ze śledziami – spośród wszystkich wybierano najbardziej dorodnego i ostentacyjnie przybijano go wielkim gwoździem do drzewa. Lub wprost wieszano, wymierzając tym samym karę za przepędzenie innych pokarmów z jadłospisu. Choć dziś zwyczaj ten nie jest już tak popularny, niemniej jednak nie został zapomniany – bywa przypominany podczas regionalnych festynów świątecznych.

Odkrywaj najciekawsze zakątki i tradycje Kujaw »

Palma w roli głównej

WIelkanoc w Polsce - palma w roli głównej

Na Śląsku świętowanie Wielkanocy rozpoczyna się – podobnie jak w wielu innych regionach kraju – tradycyjnym święceniem palemek w Niedzielę Palmową. Jednak tutaj z palmami wiąże się dużo więcej ciekawych tradycji niż gdzie indziej. Przede wszystkim zawsze wykonuje się je z wierzbowych witek, gdyż to właśnie one jako pierwsze rozwijają się na wiosnę. Ponadto po powrocie z kościoła każdy z domowników powinien połknąć po jednej kulce bazi z palemki – w ten sposób odpędzi od siebie na cały kolejny rok gardłowe dolegliwości.

Poświęcone palmy wykorzystują również rolnicy, którzy robią z nich krzyżyki i w Wielki Czwartek wtykają je w ziemię na swoich polach dla ochrony przed powodziami i innymi klęskami żywiołowymi. Jednocześnie jakakolwiek praca w polu jest w tym czasie niewskazana, gdyż w przeciwnym wypadku plony mogą być nieudane. Zamiast pracować, lepiej więc jeść. Tym bardziej, że wielkanocny stół na Śląsku kusi tak oryginalnymi smakołykami, jak babka majonezowa albo ciasto drożdżowe z nadzieniem z wędzonego mięsa.

 Odkrywaj najciekawsze miejsca i tradycje na Dolnym Śląsku »

Wieszanie i topienie Judasza

Wielkanoc w Polsce - topienie Judasza

O ile pogański zwyczaj topienia Marzanny może budzić pewne kontrowersje, o tyle rytuał, któremu trzy wieki temu poddawana była kukła Judasza, wywołuje emocje nawet u osób o stalowych nerwach. Zgodnie z tradycją słomianą kukłę Judasza nie tylko podpalało się i topiło, ale i sądziło, włóczyło po drodze i wieszało na drzewie, słupie czy kominie. Nawiązujące do historii zdrady Chrystusa przez Judasza widowisko powszechnie rozgrywane było w Polsce w XVIII wieku. Później, ze względu na makabryczny charakter i nadmierną agresję uczestników, władze Kościoła nakazały jego zaprzestania. Jednak jeszcze dziś  – lokalnie, w szczątkowej i nieco złagodzonej formie – zwyczaj ten kultywowany jest na Podkarpaciu.

Odkrywaj najciekawsze miejsca i tradycje na Podkarpaciu »

Dziady, baba i toczenie jajek

Wielkanoc w Polsce - toczenie jajek

Kraków i jego okolice kultywują tradycje świąt Wielkiejnocy od czasów średniowiecza – i łatwiej niż w innych regionach kraju spotkać tu można różne dziwne indywidua. Jak choćby wciąż widywaną w Wieliczce Siuda Baba, czyli czarną od sadzy postać, która w myśl pogańskich wierzeń przez cały rok pilnowała ognia. Dziś to najczęściej przebrany za kobietę mężczyzna z umorusaną twarzą i koralami z ziemniaka na szyi. Lepiej zawczasu sięgnąć do kieszeni, gdy się go spotka – inaczej nas również wysmaruje sadzą.

W nocy, z wielkanocnej niedzieli na poniedziałek, domy mieszkańców Małopolski odwiedzają również zjawy i dziady, dokładnie takie, jak te Mickiewiczowskie. Nic nie mówią, ale ci do których przyjdą, od razu wiedzą, co trzeba im wręczyć. Natomiast tuż po świętach dla Krakusów nadchodzi czas zabaw podczas tradycyjnego odpustu na Kopcu Kraka. Impreza ta, zwana Rękawką, słynie dziś przede wszystkim z… radosnego toczenia jaj w dół zbocza.

Odkrywaj najciekawsze miejsca i tradycje w Małopolsce »

Pucheroki

Wielkanoc w Polsce - Pucheroki

Twarz osmolona sadzą, na głowie wysoka, stożkowata czapka zdobiona kolorową bibułą i odzienie z odwróconego futrem na wierzch kożucha – chłopiec jak malowany, czyli po prostu pucherok (od łac. puer oznaczającego chłopca). Pucheroki to XVIII-wieczny zwyczaj wywodzący się od kwest krakowskich żaków. Do dziś obchodzony jest jeszcze w podkrakowskich wsiach, w tym Zielonkach, Bibicach czy Tomaszowicach.

Zgodnie z tradycją o poranku w Niedzielę Palmową oryginalnie przebrani młodzieńcy odwiedzają domy sąsiadów, zwiastując święto Wielkiejnocy. Radosnym odwiedzinom chłopców towarzyszą oracje, pieśni wielkopostne i komiczne rymowanki, a także rytmiczne stukanie w podłogę młotkiem z długą, oplecioną bibułą rękojeścią. Jak na artystyczny występ przystało, wielkanocnym kolędnikom należy się zapłata – słodki podarek lub jajka.

Odkrywaj najciekawsze miejsca i tradycje w Małopolsce »

 

Pobite gary

Wielkanoc w Polsce - pobite gary

Podczas gdy cała Polska maluje pisanki, na kujawskich stołach i w koszyczkach królują kraszanki. Tak nazywa się barwione na jeden kolor jajka, w których cieniutkim dłutkiem wyskrobuje się wzorki. Dużo bardziej fascynujące są jednak inne wielkanocne tradycje związane z tym regionem. Ot, choćby popularne w Wielki Czwartek rozbijanie glinianych garnków z żurem (lub rzadziej popiołem) o drzwi domów, w których mieszkały panny na wydaniu. A gdy któraś z dziewcząt cieszy się szczególnym powodzeniem, sama może zostać oblana zupą – „klasyczny” lany poniedziałek to przy tym niewinna igraszka.

W Niedzielę Wielkanocną kujawscy kawalerowie oddają się natomiast nieco innej aktywności, znanej powszechnie jako „przywołówki”. Wdrapują się na drzewo lub dach stodoły i stamtąd wykrzykują imiona kolejnych przedstawicielek płci pięknej, każdej poświęcając dodatkowo rubaszny, sklecony specjalnie na tę okazję wierszyk. Miłośniczki poezji nie mogą tego w Wielkanoc przegapić.

Odkrywaj najciekawsze zakątki i tradycje Kujaw »

Na czerwono

Wielkanoc w Polsce - barszcz czerwony

Centralna część kraju, a w szczególności Łódź, może się pochwalić mieszanką najróżniejszych tradycji wielkanocnych. I trudno się dziwić, skoro od wieków miasto nazywane jest „tyglem czterech kultur”, a Wielkanoc obchodzą tu obok siebie katolicy, protestanci i prawosławni. W dodatku niemal w tym samym czasie przypada żydowska Pascha.

Wśród doskonale znanych zwyczajów można więc znaleźć prawdziwe perełki, jak choćby podawanie na wielkanocne śniadanie zamiast białego – czerwonego barszczu. Ważnym elementem lokalnej tradycji było również zawsze mięso wieprzowe w koszyczku (aby wyraźnie odróżnić się od społeczności żydowskiej), a także polewanie w lany poniedziałek nie tylko osób, ale również domów, fabryk czy pól.

Odkrywaj najciekawsze miejsca i tradycje w Łodzi i okolicach»

Dziady śmigustne

Wielkanoc w Polsce - dziady śmigustne

Gdy nadchodzi zmierzch w wielkanocną niedzielę, w niewielkiej wiosce Dobra koło Limanowej, na ulicach pojawiają się dziwne postacie – dziady śmigustne. Maszkary, przyodziane w słomiane wdzianka i maski ze skóry z wyciętymi otworami na oczy i usta, pohukują, pojękują i wydają nieartykułowane dźwięki, chodząc od domu do domu. Szukają panien, które oblewają wodą lub porywają i wrzucają do rzeki. To nie scenariusz do nowego filmu sci-fiction, a ludowa tradycja kultywowana na terenie południowej Małopolski, gdzie mężczyźni w tradycyjnych strojach przywołują historię wioski Dobra.

Według dawnych podań przed wiekami do wsi przybyli jeńcy z niewoli tatarskiej. Byli nadzy, mieli obcięte języki i zmasakrowane twarze. Okryci znalezioną po drodze słomą, z zasłoniętymi twarzami, przybyli do domostw po pomoc. Mieszkańcy wioski zaopiekowali się przybyszami – na pamiątkę tych wydarzeń wieś nazywa się Dobra. Po dziś dzień w każdą niedzielę wielkanocną w Dobrej kawalerowie we własnoręcznie przygotowanych strojach wychodzą na ulice i polewają przechodniów.

Odkrywaj najciekawsze miejsca i tradycje w Małopolsce »

Śmigus bez dyngusa

Wielkanoc w Polsce - śmigus bez dyngusa

Na Kaszubach przed wiekami wierzono w moc wierzbowych witek, dlatego też do dziś kultywuje się tradycję z nimi związaną, polegającą na dekorowaniu witkami domostw. Wielki Piątek to w tym regionie czas sadzenia drzew i krzewów. Tradycja śmigusa-dyngusa też jest tu swoista – Kaszubi obchodzą raczej sam śmigus i w tym dniu smagają się po nogach gałązkami jałowca. Bez wody.

Ta ostatnia pojawia się zaś w innym regionalnym zwyczaju, w myśl którego w jeden ze świątecznych dni należało wykąpać się w jeziorze lub w rzece, aby przez cały kolejny rok cieszyć się dobrym zdrowiem i gładką skórą. Był tylko jeden warunek – idąc tam i z powrotem, nie wolno było z nikim rozmawiać ani oglądać się za siebie. Co ciekawe, najbardziej powszechny z wielkanocnych obrzędów, czyli święcenie koszyczka z pokarmami, zawitał na Pomorze dopiero po II wojnie światowej, pod wpływem tradycji z innych regionów Polski.

Odkrywaj najciekawsze miejsca i tradycje na Kaszubach »

Bałtyk na 10 sposobów - Magazyn travelist  Bestsellery Travelist

Comments are closed.